O pogorszeniu kondycji ekonomicznej Mostostalu świadczą ubiegłoroczne wyniki finansowe. Spółka, zarówno na poziomie jednostkowym, jak i skonsolidowanym, zanotowała znaczny spadek przychodów. W przypadku spółki-matki było to zmniejszenie prawie o 60% (w holdingu o 30%). Podczas gdy w 2000 r. firma wypracowała zupełnie przyzwoite zyski (56,8 mln zł jednostkowe i 15,9 mln zł skonsolidowane), to ubiegły rok zamknęła już tylko 697 tys. zł zysku netto. Na poziomie skonsolidowanym strata netto wyniosła aż 40 mln zł.
Mostostal odczuł w ubiegłym roku załamanie koniunktury w branży budowlanej. Spółka, która postawiła na rozwój developerki, miała znaczne kłopoty ze sprzedażą mieszkań. Zdaniem Michała Skipietrowa, prezesa zarządu, dopiero w IV kwartale nastąpiła poprawa. Także w I kwartale br. sprzedaż mieszkań została oceniona przez spółkę jako przyzwoita.
Mimo to, Mostostal zdecydował o znacznym ograniczeniu działalności developerskiej, która przestała być już tak rentowna, jak kilkanaście miesięcy temu, a także obarczona jest znacznie większym ryzykiem. Żeby je ograniczyć, spółka będzie teraz realizować projekty etapami, a także zmieni strukturę ich finansowania. W tym roku z budowanych ponad 500 mieszkań Mostostal chce sprzedać 370 (wobec 427 sprzedanych w 2001 r.).
Mniejsze przychody z developerki Mostostal chce zrekompensować zwiększeniem eksportu i przychodami z nowych form działalności. Według prezesa Skipietrowa, najciekawiej zapowiada się rynek rosyjski. Stałe miejsce w przychodach mają także Niemcy. Nową dziedziną działalności ma być budownictwo infrastruktury komunikacyjnej
Portfel zamówień na 2002 r. jest oceniany przez prezesa Skipietrowa jako nie najgorszy . - W grupie wynosi on około 45% planu, a w spółce-matce około 60%. Na pewno obecna sytuacja w tej kwestii jest znacznie lepsza niż w ubiegłym roku - powiedział PARKIETU szef Mostostalu.