Po ubiegłotygodniowych spadkach, cena papierów MCI osiągnęła poziom 0,68 zł, najniższy w swojej historii. Spadkom towarzyszą wysokie, jak na tę spółkę, obroty. W piątek ich wartość przekroczyła 2 mln zł. Zdaniem analityków, podaż akcji mogą zapewniać fundusze emerytalne.
- Nie sprzedaję akcji MCI i zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami nie zamierzam tego robić. Chciałbym uspokoić, że w najbliższym czasie nie będziemy informować o żadnych wydarzeniach, które mogłyby być przyczyną przeceny papierów MCI. Spółka konsekwentnie realizuje strategię przedstawioną jesienią ubiegłego roku -- powiedział PARKIETOWI Tomasz Czechowicz, prezes MCI Management. Dodał, że ostatnią przecenę bardziej wiązałby z ogólną sytuacją na rynku zaawansowanych technologii. - Identyczna sytuacja miała miejsce na rynku skandynawskim i dotyczyła funduszu Oresa Ventures. Kurs spółki zniżkował zdecydowanie bardziej niż rynek, co nie miało uzasadnienia w kondycji firm portfelowych - podkreślił.
Niska cena akcji mogłaby skłonić MCI do realizacji wcześniejszych zapowiedzi o skupie własnych papierów w celu umorzenia. - Jeśli zdecydujemy się na taki krok, z pewnością o tym poinformujemy. Nie jest to decyzja, którą podejmuje się z dnia na dzień. Środki, które posiadamy, w pierwszej kolejności przeznaczymy na dofinansowanie spółek portfelowych i nowe inwestycje - zapowiedział Tomasz Czechowicz. Przypomnijmy, że w ostatnim czasie fundusz objął nową emisję CCS, płacąc za nią ponad 4 mln zł. T. Czechowicz zapewnił, że spółka ma gotówkę, a jej płynność nie jest zagrożona. - Wbrew niektórym głosom na rynku, nie zamierzamy w najbliższych latach bankrutować - stwierdził prezes. Obecnie MCI dysponuje niespełna 10 mln zł wolnych środków obrotowych.