- Sąd rozpatruje równocześnie dwa wnioski: nasz o rozpoczęcie postępowania układowego i wniosek wierzyciela o upadłość. Mam nadzieję, że zgodzi się na warunki zaproponowane przez nas. Decyzja zapadnie 22 kwietnia. Jeśli będzie pozytywna, głosowanie powinno się odbyć w okresie do dwóch miesięcy od tego terminu - powiedział PARKIETOWI Zbigniew Chrzanowski.
Tymczasem akcje Apeximu na giełdzie zaliczają kolejne minima cenowe. Wczoraj po spadku o 17,1% kurs wyniósł 1,26 zł. - Niestety, firma jest w bardzo ciężkiej sytuacji, co ma odzwierciedlenie w notowaniach. Ostatnio jednak nie zdarzyło się nic nowego, co mogłoby uzasadniać dalszą przecenę. Na szczęście spadkom towarzyszą niskie obroty, co oznacza, że nikt nie próbuje wykorzystać trudnej sytuacji Apeximu do wrogich celów - podkreślił prezes. Wczoraj wartość obrotu wyniosła zaledwie 76 tys. zł.
Obecnie Apexim kontrolowany jest przez byłego prezesa spółki Andrzeja Rybkowskiego. Kontroluje on ok. 58% głosów na WZA. Zmieni się to, jeśli warszawskiej firmie uda się przegłosować nową emisję akcji, po której jej kapitał wzrośnie o blisko 100%. Część tych papierów, w zamian za redukcję długów, mają objąć wierzyciele.