Reklama

Chwyć byka za rogi

Pusty portfel. Wielki ból głowy po przegranych szansach. Świadomość, że przecież sukcesy były tuż-tuż. Zabrakło odwagi, cierpliwości, konsekwencji. Zwykle jest pewnie tak, że zabrakło kasy. Pozostał kac i bolesne poczucie porażki. Zniechęcenie do rynku. Wrogość wobec tych, którzy na parkiecie jeszcze się trzymają.

Publikacja: 16.04.2002 09:41

Ale użalanie się nad sobą i swoim portfelem to raczej kiepski pomysł na życie. Zamiast więc tonąć w żalu i zazdrośnie spoglądać na wyniki innych, spróbujcie przemyśleć swoje inwestycyjne życie. Jest wiosna. Warto posłuchać, co mówią znacznie starsi stażem i rynkową mądrością ludzie. A mówią naprawdę ciekawe rzeczy.

Taki Hersh Cohen, na przykład. Facet bije nas wszystkich na głowę doświadczeniem inwestycyjnym. Co trudne nie jest, zważywszy że zarządza cudzymi pieniędzmi od 30 lat. Mniejsza o to. Ważne, co kolega Hersh mówi. Oto obwieszcza koniec rynku niedźwiedzia w USA. W Stanach - podkreślam, bo każdy przytomny facet widzi przepaść między naszym zapyziałym podwórkiem a wielkim światem, niestety. - Weteran o trzydziestoletnim stażu, Hersh Cohen, mówi, że rynek niedźwiedzia się skończył - informuje Michael Santoli w tygodniku "Barron's".

Cenny alert. Tym bardziej że Cohen ma odwagę (pozdrowienia dla naszych fund menedżerów) stawiać bardzo twarde tezy. I przy tym bardzo logicznie do nich przekonywać. A z tez owych wynika, że - jeśli wierzyć nosowi i wyczuciu Cohena - przed amerykańskim rynkiem akcji kolejny wieloletni okres prosperity. Nie tak spektakularnej jak ta, towarzysząca prezydenturze Clintona, ale jednak prosperity. Mówiąc naszym językiem - Cohen oczekuje wielu lat hossy.

- To nie jest załamanie, nie będziemy mieli 25-procentowej stopy bezrobocia. Nie będziemy świadkami masowych bankructw bankowych. Nie będzie kolejek po darmowy chleb - zapowiadał w ubiegłym roku Cohen. Wraz z kolegami wykorzystał terrorystyczny atak na USA z 11 września ub.r. do zwiększania zaangażowania w akcje. Każde 5% spadku powodowało wtedy uwolnienie 25% rezerw gotówkowych menedżerów słuchających Cohena i zamianę kasy na taniejące papiery. Ludzie Cohena wykorzystali w klasyczny wręcz sposób strach innych inwestorów. I zarobili.

Hersh Cohen triumfuje. I przypomina, że poza dramatycznymi latami 1930-31 na amerykańskiej giełdzie nie było okresu, w którym na długi czas indeks zatrzymałby się na poziomie starego dna. Z czego wyciąga wniosek, że i tym razem - jak po wielu innych "maniach" inwestycyjnych - rynek wygrzebie się z kłopotów. I wróci hossa. Nie tak spektakularna, jak ta z czasów poprzedniej prezydentury, ale satysfakcjonująca inwestorów.

Reklama
Reklama

Czy przepowiednie Hersha mogą być dla nas wskazówką? Na pewno tak, jeśli nie zapomnimy oczywiście, że mowa o rynku amerykańskim. Co nie znaczy, że równie pozytywnie można myśleć o perspektywach naszej gospodarki i giełdy. Gospodarka ledwo, ledwo. Budżet marniutko. Zamiast konkretów - od kilku lat - zaklinanie rzeczywistości, propaganda i polityczne bajdurzenie. A w perspektywie - koszmar spłaty gigantycznych rat olbrzymiego zadłużenia zagranicznego.

Trudno. Jest jak jest. Ważne, że globalne ożywienie powinno pomóc także naszemu mocno kulawemu rynkowi. W interesie naszych portfeli jest przygotowanie własnej wieloletniej strategii. Po to, by za kilka lat nie konstatować z żalem, że znowu szlag trafił ileś tam pomysłów i ileś tam lat życia. Już niedługo będzie można lokować w zagraniczne koszyki akcji (choćby przez certyfikaty na indeksy). To zaś pozwoli już na zarabianie na optymizmie Cohena. Oczywiście, pod warunkiem, że facet i tym razem się nie myli. Trzymajmy za to kciuki.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama