Wczoraj akcje BH kosztowały 74,10 zł (+1,2%), a ING BSK - 383 zł (+1,5%). Wartość obrotu na tych walorach osiągnęła odpowiednio 825,1 tys. zł i 509,4 tys. zł.

Do wzrostu kursów obu banków może prowadzić niska płynność akcji, która sprzyja windowaniu cen. Większościowym akcjonariuszem ING BSK, posiadającym ok. 87,8% walorów, jest holenderski ING. Głównym akcjonariuszem BH jest Citigroup, do którego należy ponad 91% akcji. Znaczne pakiety akcji obu banków ma OFE Commercial Union (na koniec ub.r. wartość posiadanych przez fundusz akcji ING BSK wynosiła 122,7 mln zł, a BH - 38,5 mln zł).

Wzrost zainteresowania akcjami obu spółek może wynikać z oczekiwania na poprawę ich zysków i rentowności. Inwestorzy liczą też na regularnie wypłacaną dywidendę. Przykładem może być tu Bank Handlowy, który zamierza przeznaczyć na ten cel prawie cały ubiegłoroczny zysk netto (163,6 mln zł). Oznacza to, że na akcję przypadnie 1,25 zł. Z kolei ING BSK zaproponował, że dywidenda będzie stanowić 20% zysku za ub.r. (97,3 mln zł), co daje 1,5 zł na jeden walor.

Być może jednak inwestorzy kupują akcje ING BSK i Banku Handlowego, ponieważ główni udziałowcy zobowiązali się, że w 2003 r. zwiększą płynność akcji i zejdą ze swoimi udziałami do poziomu ok. 75%. Wówczas można spodziewać się wzrostu wyceny obu banków.

Na fali zainteresowania sektorem bankowym, w ostatnich tygodniach dużym popytem cieszą się również akcje najbardziej płynnych banków na rynku, czyli Pekao, BPH PBK oraz BZ WBK. Inwestorzy interesują się też m.in. BRE, Kredyt Bankiem oraz BIG-BG.