Bardzo silne wzrosty na wtorkowych sesjach w USA (DJIA +2,1%, Nasdaq Composite +3,5%), przemawiały za zwyżką w czasie wczorajszych notowań. Optymizmu wystarczyło na bardzo krótko, a nasz rynek po raz kolejny okazał się bardzo słaby. Silne spadki wystąpiły na TP SA, KGHM (nowe dno), PKN ORLEN, BPH PBK i Pekao SA Na początku sesji kontrakty otworzyły się z luką hossy i wzrosły do 1361 pkt. Potem jednak nastąpiły spadki i kontrakty czerwcowe zamknęły się na poziomie dziennego minimum - 1342 pkt. Baza zmalała do 2 pkt.
Po raz kolejny bykom nie udała się próba przełamania oporu w rejonie 1362-1366 pkt. Na wykresie pojawiła się czarna świeca. Czwartkowa sesja powinna przynieść pogłębienie wczorajszych spadków. Wsparcie znajduje się na poziomie 1335 pkt. i w rejonie 1326-1330 pkt.
Od kilku tygodni gra na kontraktach staje się coraz trudniejsza, zmienność rynku uległa obniżeniu, co jest konsekwencją praktycznie płaskiego rynku kasowego. Dodatkowo zmienna baza na kontraktach (ujemna w pobliżu szczytów indeksu i dodatnia blisko minimów) powoduje dalsze zmniejszenie ruchów cenowych. Na serii czerwcowej od dna na poziomie 1304 pkt. do szczytu na poziomie 1362 pkt. zasięg ruchu wyniósł 58 pkt., podczas gdy na rynku kasowym był o 16 pkt. większy i wyniósł 74 pkt.
W obecnych warunkach można zarabiać praktycznie na bardzo krótkich trendach, trwających od jednej do 3 sesji. Tak krótka perspektywa zwiększa ryzyko popełnienia błędu i wymaga od inwestora ciągłej analizy i dużego wyczucia rynku. Dlatego mniej doświadczeni inwestorzy powinni poczekać na wykształcenie się wyraźniejszego trendu na rynku.