Jeszcze dwa miesiące temu kurs Szeptela sięgał prawie 30 zł. W ciągu kilkunastu sesji spadł o połowę, do niespełna 15 zł, osiągając roczne minimum cenowe. Teraz, po lekkim odbiciu, ustabilizował się na poziomie około 17 zł.
Zarząd firmy poinformował jednak o zamiarze zamiany 216,6 tys. akcji uprzywilejowanych co do głosu (w stosunku 3 do 1) na papiery zwykłe. Wnioskują o to indywidualni akcjonariusze spółki. A właśnie inwestorzy indywidualni odpowiedzialni byli za zwiększoną podaż papierów, która doprowadziła do drastycznej przeceny akcji firmy. W przypadku Szeptela pakiet ponad 200 tys. to dużo, biorąc pod uwagę średni wolumen obrotu na sesji na poziomie kilku tysięcy akcji. Jeśli więc skonwertowane papiery trafią na rynek, prawdopodobna staje się kolejna duża obniżka kursu. - Wostatnich tygodniach widać było wyraźnie, że inwestorzy indywidualni spanikowali i zaczęli się "wysypywać" z akcji. Stąd być może wniosek o konwersję. Notowaniom dobrze to nie wróży - twierdzi analityk jednego z bankowych biur maklerskich. Zarząd Szeptela chciałby, aby skonwertowane walory znalazły się w obrocie 6 maja. Ubiegły rok Szeptel zakończył ponad 11 mln zł straty netto, przy stracie operacyjnej w wysokości 4,6 mln zł i przychodach na poziomie 18,2 mln zł. Rok wcześniej przychody firmy były o ponad 1 mln zł wyższe, a firma notowała zyski, zarówno na poziomie operacyjnym, jak i netto.