Ministerstwo Skarbu, częściowo prywatyzując w 1999 roku elektrownie, oczekiwało od nowego inwestora strategicznego przeprowadzenia ambitnego programu modernizacji. Jeden z jego istotniejszych elementów jest obecnie w początkowej fazie realizacji. Polega na zastąpieniu w Elektrowni Pątnów, do końca 2004 roku dwóch bloków energetycznych o mocy 200 megawatów każdy nowym, o mocy 460 megawatów. Generalnym wykonawcą i dostawcą projektu jest Elektrim Megadex. Udział własny Pątnowa w tym przedsięwzięciu wynosi 100 mln zł. Pieniądze pochodzą z emisji akcji, które objął w ubiegłym roku Elektrim, zwiększając zaangażowanie w ZE PAK do 38,46%.
Głównym źródłem finansowania jest jednak kredyt w wysokości 392 mln USD, udzielony w sierpniu ubiegłego roku na 14 lat przez konsorcjum Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, Citibank oraz Westdeutsche Landesbank Girozentrale. Zabezpieczeniem spłaty jest m.in. cesja należności z umowy długoterminowej na dostawę mocy i energii elektrycznej zawartej przez ZE PAK z Polskimi Sieciami Elektroenergetycznymi. Istotne są jednak także gwarancje udzielone przez podmioty z grupy Elektrimu. Nieoficjalnie mówi się, że konsorcjum banków, analizując obecną sytuację warszawskiego holdingu przed uruchomieniem pierwszej transzy kredytu (co miało nastąpić w maju bieżącegoroku), może żądać nowych zabezpieczeń.
- Nie dotarły do nas żadne informacje, że konsorcjum banków oczekuje zmiany warunków umowy, czy też udzielenia innych gwarancji - powiedziała Ewa Bojar, rzecznik prasowy Elektrimu.
Komentarza w tej sprawie odmówili przedstawiciele ZE PAK.
W londyńskim biurze EBOiR powiedziano nam, że warunki umowy, podpisanej bezpośrednio z elektrownią, cały czas obowiązują w pierwotnym kształcie. Przedstawiciel banku nie chciał jednak definitywnie stwierdzić, czy oznacza to, że Pątnów II otrzyma w wyznaczonym terminie środki.