Reklama

Skarb Państwa wygrywa płynnością i bezpieczeństwem

Mimo że wartość wyemitowanych w Polsce nieskarbowych papierów dłużnych wynosi blisko 18 mld zł, to w portfelach funduszy emerytalnych i inwestycyjnych jest ich znikoma liczba. W każdym rozwiniętym państwie publiczny rynek obligacji korporacyjnych jest większy niż skarbowych. W Polsce jest odwrotnie. Rynek papierów korporacyjnych jest mało płynny i zbyt drogi dla emitentów - a konkurencja ze strony obligacji Skarbu Państwa (papiery o wartości 176 mld zł) uniemożliwia jego rozwój.

Publikacja: 20.04.2002 09:30

W Polsce publiczny rynek obligacji korporacyjnych praktycznie nie istnieje. W 2001 r. tylko jedna instytucja zdecydowała się na publiczną emisję. Europejski Bank Inwestycyjny wypuścił na rynek obligacje o wartości 500 mln zł (w br. kolejne, za 300 mln zł). Była to jednak emisja publiczna tylko z nazwy, wszystkie papiery bowiem kupił jeden zainteresowany podmiot - PZU. W poprzednich latach na taki krok zdecydowały się dwie spółki, Clif i EMA Blachownia. Wartość ich oferty nie stanowiła jednak nawet 1% rynku korporacyjnych papierów dłużnych. Publiczną emisję obligacji o wartości 40 mln zł przygotowuje ComArch.

Trudno wygrać

ze Skarbem Państwa

- W Europie handel obligacjami korporacyjnymi na giełdzie nie jest popularny. Większość obrotu generuje się na rynku pozabankowym. W naszym kraju papiery dłużne przedsiębiorstw mają ogromną konkurencję ze strony Skarbu Państwa - do tego dochodzą koszty wejścia na rynek. Aby poprawić taki stan, giełda zniosła opłaty dla trzech pierwszych emitentów obligacji publicznych oraz zmniejszyła opłaty wprowadzania wydanych za nie akcji na parkiet - powiedział Wiesław Rozłucki, prezes GPW.

Zdaniem specjalistów, obecnie nie ma warunków, aby w najbliższych kilku latach powstał w Polsce płynny rynek publicznych korporacyjnych papierów dłużnych. Po pierwsze, nie ma miejsca na takie obligacje. Skarb Państwa dosłownie zasypuje rynek własnymi papierami o wysokiej rentowności i o bardzo wysokim bezpieczeństwie. Skarbowe papiery dłużne można w każdej chwili sprzedać - a w przypadku korporacyjnych bywają z tym kłopoty.

Reklama
Reklama

- Inwestorzy, kupujący obligacje korporacyjne i komunalne o długim terminie zapadalności, muszą liczyć się z tym, że mogą mieć trudności z ich sprzedażą przed terminem zapadalności. W przypadku gdy muszą mieć natychmiast pieniądze, może być to kłopotliwe. Obligacje Skarbu Państwa mogą natomiast sprzedać od razu - tłumaczy Arkadiusz Wicik, analityk z Fitch Polska.

W Polsce przeprowadzenie publicznej emisji papierów dłużnych jest drogie. Najwięcej kosztuje emisja, czyli przygotowanie prospektu, audyt, wynajęcie doradców i prawników. Z kosztów, jakie należy ponieść, stosunkowo najtańszy jest rating. - Cena ratingu lokalnego wynosi u nas ok. 50 tys. zł. Obejmuje ona również 12-miesięczny monitoring firmy - twierdzi Piotr Kowalski, wiceprezes Fitch Polska. Firma ta przeprowadziła w naszym kraju 24 ratingi (z tego 8 jako CERA, która przekształciła się w Fitch Polska).

Na koniec 2001 r. wartość długu Skarbu Państwa z tytułu wyemitowanych papierów dłużnych wynosiła 176 mld zł - wobec 17 mld nieskarbowych emisji - mimo wyższej rentowności. W przypadku obligacji komunalnych proponuje się rentowność 52 tyg. bonów skarbowych plus prowizja 0,2-1,5 pkt. proc. W przypadku papierów korporacyjnych jest to WIBOR plus marża. Należy dodać, że sam WIBOR jest wyższy od rentowności bonów skarbowych. Obecnie oprocentowanie bonów skarbowych wynosi 9,6%, WIBOR zaś to 9,8%.

Taniej za granicą

Znacznie taniej jest przeprowadzić emisję i zarejestrować papiery dłużne w Luksemburgu, choć rating jest droższy. To właśnie tam wielu zagranicznych emitentów wypuszcza papiery dłużne denominowane w złotych, którymi później można handlować na rynku międzybankowym.

- Jeżeli inwestor finansowy chce włączyć do swojego portfela papiery dłużne denominowane w złotych i ma do wyboru np. krótkoterminowe papiery wartościowe PKN ORLEN oraz obligacje zachodniej instytucji finansowej o wyższym oprocentowaniu i ratingu AAA, to, oczywiście, wybiera tę ostatnią ofertę - powiedział PARKIETOWI Tomasz Stadnik, doradca inwestycyjny Credit Suisse Asset Management.Zmiany są konieczne

Reklama
Reklama

Wysokie koszty oferty to nie jedyny problem publicznego rynku papierów wartościowych w Polsce. Brakuje dobrej platformy obrotu, poza tym bywa często, że prawa regulujące funkcjonowanie rynku papierów dłużnych są niespójne. Np. ustawa o listach zastawnych i bankach hipotecznych i rozporządzenie dotyczące limitów inwestycyjnych funduszy emerytalnych. Banki mogą emitować wymienione w ustawie papiery wartościowe, ale funduszom inwestycyjnym i emerytalnym nie wolno ich kupować. Sprzeczne regulacje znalazły się także w rozporządzeniu o prospektach emisyjnych i ustawie o obligacjach. Ustalono bardzo wysokie progi kosztowe dla potencjalnych emitentów korporacyjnych papierów dłużnych.

Barierą dla powstania płynnego publicznego rynku są także koszty transakcji. Krajowy Depozyt Papierów Wartościowych ustalił wysokie stawki za rozliczenie transakcji na obligacjach korporacyjnych (obecnie opłata za rozliczenie transakcji na obligacjach wynosi 50 zł, poprzednio 95 zł, jeszcze wcześniej 150 zł). W rezultacie kilkakrotnie taniej można to przeprowadzić na rynku międzybankowym. I tak właśnie robią inwestorzy finansowi. Na GPW nie jest notowany żaden, poza papierami EBI, papier dłużny wyemitowany przez przedsiębiorstwo.

- W przypadku niedużych spółek publiczna emisja korporacyjnych papierów dłużnych jest zbyt droga. Mimo że ostatnio koszty spadły, wciąż są za wysokie. Firmy mogą pozyskiwać kapitał za pomocą innych środków i tak właśnie robią - powiedział Arkadiusz Wicik, analityk z Fitch Polska.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama