To, że branża musi się konsolidować, dla rynku nie jest zaskoczeniem. W br. analitycy spodziewają się najniższych stóp wzrostu od początku istnienia telefonii komórkowej. - Nawiązując współpracę, spółki mogłyby zaoszczędzić na zakupach sprzętu, zwłaszcza że korzystają z tej samej technologii - uważa Chris Larson z banku inwestycyjnego Prudential Securities Inc. Już w styczniu obaj operatorzy uzgodnili podział kosztów budowy nowej sieci obejmującej zachodnie i środkowe stany USA.

Giełda pozytywnie przyjęła te nie potwierdzone jeszcze przez spółki informacje. Akcje AT&T Wireless tylko jednego dnia zyskały 7,4%, do 8,18 USD. To dużo, jeśli weźmie się pod uwagę, że w ostatnich 12 miesiącach walory koncernu rynek przecenił aż o 59%. AT&T Wireless została wyodrębniona ze struktur telekomunikacyjnego potentata AT&T i zadebiutowała na giełdzie w kwietniu 2000 r. z ceną 29,5 USA za walor. Z kolei Cingular należy w 60% do koncernu SBC Communications, a pozostałe 40% znajdują się w rękach spółki BellSouth.

We wszystkich stanach USA działa obecnie 6 operatorów komórkowych. W ramach rywalizacji o klienta do listopada ub.r. obniżyli oni opłaty średnio o 13% - podliczyli analitycy firmy ARS Inc. W tym roku liczba nowych klientów wzrośnie tylko o 13%, podczas gdy w 2001 r. odnotowano 18-proc. wzrost.

Z 29,4 mln klientów (dane na 31 grudnia 2001 r.) liderem na rynku jest Verizon Wireless, spółka utworzona przez dwa telekomunikacyjne giganty - miejscowy Verizon i brytyjski Vodafone Group. Drugie miejsce przypada w udziale Cingular, który może pochwalić się 21,6 mln abonentów, a na trzecim plasuje się AT&T Wireless (18 mln).