Wierzyciele zagłosowali we wtorek przeciwko układowi, którym objęte były wierzytelności o wartości 2,3 miliarda złotych. Dla obligatariuszy, reprezentujących ponad 1,7 miliarda złotych długu, Elektrim miał propozycję spłaty 200 milionów euro niemal od razu, a reszty do połowy 2005 roku.
Innym wierzycielom spółka proponowała spłatę wszystkich zobowiązań niemal od razu. Jednak głosami 80 procent wierzycieli, czyli przede wszystkim obligatariuszy, zgromadzenie układ odrzuciło. Sąd sprawę umorzył, nieprawomocnym postanowieniem.
"Rozważamy różne kroki prawne. Chodzi tu o zażalenie wobec decyzji sądu" - powiedział we wtorek po południu dziennikarzom prezes Elektrimu, Maciej Radziwiłł.
"Firma będzie nadal działać i będziemy rozmawiać i poszukiwać rozwiązania. Jesteśmy otwarci na dialog z wierzycielami" - dodał.
Na razie nie jest jasne, czy wierzyciele zgłoszą wniosek o upadłość, czy też będą raczej nadal próbowali znaleźć kompromis z zarządem Elektrimu, którego nowym szefem jest Radziwiłł.