- Od maja do transferu składek do OFE zostanie użyty docelowy system informatyczny, który przez pierwszy miesiąc będzie pracował równolegle z dotychczasowym, prowizorycznym - zapowiedziała Aleksandra Wiktorow, prezes ZUS. - Od czerwca pieniądze będą wysyłane wyłącznie przez system docelowy. Nowy system ma umożliwić poprawę w transferach składek do OFE, bo wydolność starego nie przekraczała kwoty ok. 700-800 mln zł miesięcznie.

Na początku fundusze czeka jednak przykra niespodzianka - nowy system, zamiast przekazywać więcej pieniędzy, będzie przesyłał mniejsze kwoty. - Dotychczasowy system był mocno uproszczony, co powodowało, iż niektórych błędów po prostu nie wykrywał - wyjaśniła prezes ZUS. - Nowy system jest dokładniejszy, co spowoduje, iż przez kilka pierwszych miesięcy wartość składek przesyłanych do OFE nieco zmaleje.

O ile? Przedstawione przez ZUS wyliczenia mówią, iż składka będzie niższa o 30-60 mln zł miesięcznie. Nie do końca wiadomo, jak długi będzie okres, w którym fundusze będą dostawały mniejsze kwoty. Ryszard Krauze, prezes Prokomu, wykonawcy systemu informatycznego, zapewniał, iż będzie to ok. 3 miesiące, ale ZUS w oficjalnych materiałach poinformował, iż może to być kilka miesięcy. - Biorąc pod uwagę dotychczasowe doświadczenia, wolę na wszelki wypadek podać dłuższy termin niż krótszy - tak ostrożność ZUS wyjaśniła A. Wiktorow.

Taka sytuacja zapewne nie zachwyci szefów PTE. - Jestem zaniepokojony tą zapowiedzią, bo przed rokiem zapowiadano nam, iż nowy system nie zostanie użyty do transferu składki dopóki nie osiągnie wydajności dotychczasowego - a wtedy dawał różnice rzędu 10-12% - powiedział Krzysztof Lutostański, prezes PTE PKO/Handlowy i wiceszef Izby Gospodarczej Towarzystw Emerytalnych. - Oznacza to, iż od tego czasu nic się nie zmieniło, więc albo wad nowego systemu nie dało się usunąć, albo jest on po prostu niereformowalny.

Problemy z wprowadzeniem nowego systemu mogą się nałożyć na to, iż ZUS ostatnio przesyła pieniądze bardzo nieregularnie. Problemy zaczęły się w grudniu, gdy OFE dostały tylko ok. 350 mln zł. Te zaległości Zakład uregulował w styczniu, ale w lutym znowu nie udało mu się przesłać wszystkich kwot, bo dopłacał jeszcze w marcu. Na dodatek, zapowiada się, że w kwietniu ZUS znowu się nie wyrobi z przesyłaniem pieniędzy. Do 22 kwietnia OFE dostały niespełna 300 mln zł i jeśli tempo transferu nie wzrośnie w kolejnych dniach, w maju Zakład znowu będzie płacił zaległe składki za kwiecień.