Ostatnie dwie sesje były bardzo ciekawe. Poniedziałek przyniósł obronę kluczowego wsparcia na poziomie 1300 pkt. Potem mieliśmy odbicie do 1334 pkt. Silny opór na poziomie 1330 pkt. został na krótko przekroczony, potem inicjatywę przejęła strona podażowa i w efekcie indeks wykasował wcześniejsze wzrosty i zamknął się na poziomie 1315,2 pkt. Na wykresie dziennym pojawiła się bardzo negatywna świeca. Odbicie z poziomu 1297 pkt. przyjęło postać jedynie trójki, wskazując, że była to korekta spadków z poziomu 1364,1 pkt. Wygląda na to, że najbliższe sesje przyniosą kolejną próbę (tym razem udaną) przełamania ostatniego bastionu byków na poziomie 1300 pkt. Skutkować to będzie wybiciem z kilkutygodniowej konsolidacji. Zasięg spadków można oszacować na około 1250 pkt. Po niewielkim odbiciu kolejny atak niedźwiedzi powinien sprowadzić indeks do silnego wsparcia na poziomie 1200 pkt.

Ze spółek o największym udziale w indeksie dosyć słabo zachowuje się KGHM, którego wczorajszy wzrost do 12,90 zł jest tylko korektą wcześniejszych spadków, a w dłuższej perspektywie grozi nam kolejna wyprzedaż, nawet w rejon 10-11 zł. Kurs akcji TP SA znajduje się dosyć nisko, ale również tutaj możliwy jest dalszy spadek i test wsparcia w rejonie 10,30-11,70 zł. Od kilku tygodni PKN ORLEN konsoliduje się w strefie 17,90-19,00 zł. Wybicie powinno nastąpić dołem, co sprowadzi kurs do poziomu 17,00 zł. Pekao broni się przed spadkami, jednak nagromadzenie negatywnych sygnałów technicznych jest tak duże, że i tutaj może w końcu dojść do testu wsparcia w rejonie 100-105 zł.

Sytuacja na giełdach w USA nie wygląda zbyt ciekawie. Silne wzrosty, jakie wystąpiły tydzień temu we wtorek, szybko zostały zredukowane. W ciągu najbliższych sesji indeks Nasdaq Composite może przełamać wsparcie w rejonie 1724-1750 pkt., a wtedy otwarta zostanie droga do pogłębienia tegorocznego dna na poziomie 1697 pkt. Przyczyni się to do pogorszenia sytuacji technicznej i dodatkowo przełoży się na pogłębienie tendencji spadkowej na naszym rynku.