Z naszych informacji wynika, że do działań wymienionych 5 inwestorów Komisja ma największe zastrzeżenia. Ostatnio czarę goryczy przepełniło zachowanie Tele-Foniki, która po przejęciu Bydgoskiej Fabryki Kabli (Elektrim Kable Polskie) zapewniła pozostałych mniejszościowych inwestorów, że zostawi spółkę w obrocie. Po uzyskaniu zgody KPWiG i przejęciu nad nią kontroli nieoczekiwanie zmieniła zdanie. Drobni akcjonariusze, którzy uwierzyli w zapewnienia Telefoniki czują się oszukani.
- KPWiG jest zdecydowanie przeciwna tego rodzaju procederom. Składana deklaracja jest niezwykle istotna dla inwestorów, głównie z powodu ryzyka, jakie reprezentują akcje danego emitenta. Inwestor ma pewność, że walory będą jeszcze na rynku kilka lat i zastanawiając się nad ich kupnem na pewno bierze to pod uwagę. Komisja powinna chronić takie osoby, aby nie były wprowadzane w błąd - powiedział PARKIETOWI Jacek Socha, przewodniczący KPWiG. Z drugiej strony, wiele osób uważa, że Komisja przetrzymuje spółki w publicznym obrocie na siłę, a uzyskanie pozwolenia na opuszczenie publicznego obrotu graniczy z cudem. KPWiG nie widzi jednak w wspomnianym przypadku żadnych okoliczności łagodzących.
- Z udzieleniem oficjalnego komentarza zarząd Tele-Foniki KFK wstrzymuje się do piątku - stwierdził Jerzy Jurczyński, rzecznik prasowy spółki.
- Wyprowadzanie firmy z GPW, przy obowiązującej obietnicy o pozostawieniu jej na GPW, może być w pewnych okolicznościach usprawiedliwione, pod warunkiem że nie zostaną naruszone prawa i interesy tych akcjonariuszy, którzy zostaną w spółce - uważa przewodniczący KPWiG. - Jeżeli Komisja uzna, że wyprowadzenie spółki z GPW, przy deklaracji, że będzie ona jeszcze notowana przez kilka lat, nie jest usprawiedliwione okolicznościami rynkowymi albo sytuacją emitenta lub jego inwestora strategicznego, to ten ostatni musi się liczyć z tym, że pozwolenie na przekroczenie 50-proc. udziału w spółce zostanie cofnięte - konkluduje.
Gdyby tak się stało, byłby to precedens na polskim rynku kapitałowym. Z naszych informacji wynika, że tak drastyczna kara może być wymierzona nie tylko Tele-Fonice KFK, ale pozostałym czterem, wymienionym przez nas, dużym inwestorom branżowym, którzy również zmierzają do wycofania przejętych spółek z giełdy. - Efektem postępowania administracyjnego Komisji mogłoby być zabronienie inwestorowi wykonywania wszystkich głosów na WZA. To bardzo utrudniłoby życie inwestorowi strategicznemu - twierdzi Andrzej Mikosz, prawnik z Kancelarii Weil, Gotshal and Manges. - Natomiast niemożliwe jest cofnięcie transakcji giełdowych, dzięki którym zwiększyli oni zaangażowanie w firmach do ponad 50% - dodaje.