Zgodnie z decyzją prezesa URTiP, wprowadzenie przez obecnych operatorów sieci komórkowych usług UMTS będzie możliwe od 1 stycznia 2004 r. (wcześniej od stycznia 2003 r.) Od początku 2005 r. (wcześniej 2004 r.) firmy będą miały obowiązek komercyjnego uruchamiania sieci trzeciej generacji.

Pojawienie się informacji o decyzji URTiP spowodowało znaczący wzrost akcji TP SA (zwyżka o 3,1% na zamknięciu) i KGHM (3,9%). Z przeprowadzonych przez nas rozmów wynika, że zamieszanie na rynku wywołał błędnie sformułowany komunikat Urzędu. W jego pierwotnej wersji napisano, że "uruchomienie i komercyjne zaoferowanie usług UMTS będzie możliwe od 1 stycznia 2005 r.". Oznaczałoby to, że regulator zdecydował się na przesunięcie terminu wprowadzenia telefonii komórkowej trzeciej generacji o dwa lata. - UMTS oznacza dla operatorów ogromne nakłady inwestycyjne. Z tego względu opóźnienie dwuletnie, a nie roczne, jak oczekiwali inwestorzy, wpłynęło na lepsze postrzeganie spółek, na których wycenę znacząco wpływają udziały w firmach telefonii komórkowej - powiedział nam jeden z analityków.

Mimo że zgodnie z poprawionym komunikatem URTiP wprowadzenie UMTS będzie możliwe już w 2004 r., raczej nie należy spodziewać się rywalizacji operatorów o palmę pierwszeństwa we wdrożeniu nowych usług. - Aby nie zrazić klientów, na rynek trzeba wejść z usługą dobrze przygotowaną i sprawdzoną. Duże znaczenie będzie miała też dostępność terminali - powiedział PARKIETOWI Bogusław Kułakowski, prezes Polskiej Telefonii Cyfrowej. Podobnego zdania są giełdowi analitycy. - Nie ma jeszcze rozbudzonego popytu na tego typu usługi. Chodzi zarówno o Polskę, jak i kraje Europy Zachodniej - uważa Magdalena Łapsa z SG Securities.