Reklama

Będą ciąć po kawałeczku

To będzie ostatnia obniżka - mówili przed posiedzeniem RPP analitycy, którzy liczyli na redukcję stopy interwencyjnej o 100 pkt. bazowych. Rada obniżyła jednak stopę podstawową tylko o 50 pkt. Teraz wszyscy przewidują kolejne cięcie, ale równie małe.

Publikacja: 26.04.2002 08:42

Przed posiedzeniem RPP analitycy typowali, że obniży ona stopy o 100 pkt. bazowych. Oznaczałoby to, iż kończy się cykl luzowania polityki pieniężnej, co zapewne doprowadziłoby do osłabienia złotego i poprawy sytuacji eksporterów. Na to m.in. liczył rząd. Rada jednak zaskoczyła wszystkich. Stopę interwencyjną, najważniejszą dla rynku, obniżyła zaledwie o 50 pkt. bazowych, do 9,5%.

- Ta obniżka daje sygnał, że poprzednie mocne cięcia oraz spadek inflacji doprowadziły do tego, że polityka pieniężna musi się obecnie posługiwać mniejszymi dozami - powiedział Leszek Balcerowicz, prezes NBP i szef RPP. Oznacza to, że do takich niewielkich cięć oprocentowania banku centralnego będziemy musieli się teraz przyzwyczaić. - RPP będzie teraz łagodzić politykę pieniężną, dopasowując ją do polskiej gospodarki małymi krokami - powiedział Mirosław Gronicki, główny ekonomista BIG-BG.

Rozczarowania tak niewielką skalą obniżki nie krył premier Leszek Miller, który już od kilku miesięcy domagał się zdecydowanego cięcia. - Odnoszę wrażenie, że RPP nie wie dokładnie, czy wesprzeć działania ratujące gospodarkę, czy też nie przyłączyć się do tych działań - powiedział.

Dwie inne stopy NBP, lombardowa i redyskontowa, spadły o 100 pkt. bazowych, do - odpowiednio - 12,5% i 11%. Najnowsza stopa, depozytowa, nie drgnęła. Tym samym Rada kontynuuje zmniejszanie pasma między największą (lombardową) i najniższą (depozytową), które mają wyznaczać graniczne przedziały wahań rynkowych stóp procentowych.

W uzasadnieniu swojej decyzji RPP zwróciła uwagę na to, iż wprawdzie doszło do dalszej obniżki inflacji, spadły oczekiwania inflacyjne, ale jednocześnie widać zagrożenia, związane m.in. z cenami ropy naftowej. Nie do końca jest jeszcze wyraźne ożywienie gospodarcze. - Pojawiają się sygnały, że wiosna dotyczy także gospodarki, ale nie jesteśmy w stanie dokładnie wyznaczyć momentu jej rozpoczęcia - powiedział prezes NBP.

Reklama
Reklama

Rada chce także poczekać, aż w pełni widoczne będą efekty poprzednich obniżek stóp procentowych. Od początku ubiegłego roku, łącznie ze wczorajszą obniżką, oprocentowanie w NBP spadło o połowę.

Niektórzy ekonomiści skrytykowali ostrożność RPP. - Warunki do takiej obniżki były już miesiąc czy dwa miesiące temu - powiedział Witold Orłowski, doradca ekonomiczny prezydenta. - Bank centralny podzielił zdanie analityków, że poziom stóp procentowych w Polsce jest za wysoki i ma to negatywne konsekwencje gospodarcze.

Część analityków wskazała, że taka redukcja spowoduje, iż rynek nadal będzie liczył na cięcie stóp procentowych. Świadczyć o tym może wzmocnienie się złotego po opublikowaniu decyzji RPP. - Złoty zapewne się nie osłabi, a może będzie nadal się wzmacniał - powiedział Piotr Bielski, ekonomista BZ WBK. - Być może Rada, obawiając się impulsów inflacyjnych w II połowie roku, nie chciała dokładać kolejnej cegiełki, czyli wzrostu inflacji wskutek osłabienia złotego.

Ekonomiści nie wykluczają, iż wkrótce dojdzie do kolejnego cięcia stóp procentowych. - Można się tego spodziewać już w czerwcu, gdy będzie można dokładniej przewidzieć możliwe zmiany cen żywności albo dopiero po lecie - powiedział Jacek Wiśniewski, szef działu prognoz i analiz banku Pekao SA.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama