Cechą charakterystyczną zwyżki jest niski wolumen i białe świece, co oznacza, że prawie zawsze zamknięcie sesji jest wyższe od otwarcia. Takie zachowanie kursu to dowód, że Żywiec ma swojego opiekuna, który korzystając z niskiej płynności akcji, pcha ich kurs do góry. Najwyższe notowania w historii spółka miała 23 września 1998 roku i było to 545 zł. Mając na uwadze fakt, że działania tajemniczego opiekuna są od pół roku niezwykle konsekwentne (notowania Żywca wzrosły od dołka z października 2001 roku prawie o 100%), osiągnięcie tej wartości jest jak najbardziej możliwe. Problemy zaczną się dopiero wtedy, kiedy sprawca ostatnich wzrostów będzie chciał zakończyć swoją inwestycję.