Sprzedaż w pierwszych trzech miesiącach br. była aż o 70% niższa niż w analogicznym okresie 2001 r. Także zysk netto był dużo niższy - 133 tys. zł, wobec 1,4 mln zł rok wcześniej. - Spodziewaliśmy się tego, kilka kontraktów zostało bowiem przesuniętych dopiero na połowę tego roku - tłumaczy prezes Ubertowski, dodając, że obecnie portfel zamówień na 2002 r. jest wypełniony w 65%.
- II kwartał też jeszcze nie będzie rewelacyjny, ale znacznej poprawy spodziewamy się w drugim półroczu. W efekcie wyniki za cały rok powinny być przyzwoite, biorąc pod uwagę dekoniunkturę w gospodarce, spadek inwestycji i kryzys w branży budowlanej - mówi szef Polnordu. Spółce bardzo trudno będzie jednak powtórzyć ubiegłoroczne wyniki. Jako jedna z nielicznych w branży zanotowała ona wówczas wzrost sprzedaży i zysków. Przychody wyniosły bowiem 261 mln zł (wzrost o 10%), a zysk netto 8,35 mln zł (+40%).
Polnord wyjaśnił również kwestię swoich wierzytelności (ponad 11,6 mln zł) wobec Carcade Invest, które powstały w trakcie budowy przez gdańską firmę apartamentowca na warszawskich Stegnach. Polnord Dom, firma zależna od giełdowej spółki, kupiła od Polnordu tę wierzytelność (zapłata nastąpi w ratach). Natomiast Carcade, w rozliczeniu długu, przekazał Polnordowi Dom aktywa, na które składają się mieszkania w tym apartamentowcu
- W ramach rozliczeń z Carcade doszliśmy do wniosku, że biorąc pod uwagę doświadczenie Polnordu Dom w sprzedaży mieszkań taka operacja będzie najbardziej korzystna dla wszystkich stron - tłumaczy prezes Ubertowski.