Reklama

Budżet może zaoszczędzić kilkaset milionów złotych

Redukcja stóp procentowych oraz wysoki kurs złotego oznaczają dla budżetu oszczędności na obsłudze długu publicznego. Mogą one łącznie wynieść kilkaset milionów złotych. Większe korzyści pojawią się dopiero w 2003 r., gdy budżet będzie obsługiwał dług zaciągnięty w roku bieżącym.

Publikacja: 04.05.2002 08:47

W tegorocznym budżecie założono, iż stopa interwencyjna NBP wyniesie średnio w roku 10%. Już w tej chwili wiadomo, że będzie niższa - do 10% spadła w styczniu, po ostatniej obniżce wynosi 9,5%, a większość analityków oczekuje, iż w czerwcu spadnie o kolejne 50 pkt. bazowych. Oznacza to, iż średniorocznie stopa interwencyjna wyniesie poniżej 9,5%.

Niższe stopy procentowe to oszczędność dla budżetu na obsłudze długu krajowego. - Warto jednak pamiętać, że niższe stopy oddziaływują na koszt obsługi długu z pewnym opóźnieniem, co najmniej kilkumiesięcznym - zaznacza Anna Suszyńska, wicedyrektor Departamentu Długu Publicznego MF. - Na razie jednak wydatki na obsługę długu krajowego są zgodne z naszymi założeniami.

Oszczędności będą dotyczyły głównie bonów 13- i 26-tygodniowych, które będą wykupywane w tym roku. Ze względu na stosunkowo niewielki udział tych papierów w sprzedaży skarbowych instrumentów dłużnych, sumy te mogą sięgnąć kilkuset milionów złotych. Np. wg danych z przetargów, spadek rentowności bonów 26-tygodniowych o 25 pkt. bazowych oznacza wzrost ceny jednego takiego papieru (a więc spadek przyszłych kosztów wykupu) o niewiele ponad 11 zł. Ponieważ średnia rentowność bonów 26-tygodniowych w tym roku była o ponad 1,3 pkt. proc. niższa niż na ostatnim przetargu w 2001 roku, budżet może zaoszczędzić na wykupie papierów sprzedanych w tym roku ponad 120 mln zł.

Państwo może zaoszczędzić także na obsłudze długu zagranicznego - w budżecie zapisano, iż średnioroczny kurs dolara wyniesie 4,22 zł, a euro 3,95 zł. Tymczasem w I kwartale średni kurs dolara był niewiele większy niż 4,11 zł, a euro wyniósł ok. 3,62 zł. Silniejszy złoty oznacza, że resort finansów musi wydawać mniejsze kwoty na zakup walut, potrzebnych do spłat rat kredytów oraz odsetek od papierów dłużnych.

Jednak wynikające z tego korzyści także nie będą wielkie. - Ministerstwo Finansów spłaca zobowiązania zagraniczne w większości ze środków zgromadzonych na koncie walutowym w NBP, toteż nie musi ich kupować - mówi Agnieszka Decewicz, analityk banku Pekao SA. - Gdyby jednak musiało te waluty kupować, oszczędności można by liczyć w dziesiątkach milionów złotych. Złoty musiałby być znacznie silniejszy, aby były one większe. Poza tym, nie wiadomo, czy kolejne miesiące nie przyniosą spadku wartości złotego. - W przypadku kosztów obsługi długu zagranicznego, rzeczywiście mogą pojawić się oszczędności, jednak na razie jest zbyt wcześnie, aby je próbować oszacować - twierdzi A. Suszyńska.

Reklama
Reklama

Na dodatek, wydatki związane z długiem zagranicznym stanowią niewielką część kosztów, wynoszącą niewiele ponad 4 mld zł obsługi zobowiązań Skarbu Państwa, które w tym roku pochłoną prawie 26 mld zł.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama