"Złoty był we wtorek stosunkowo mocny. Dziś akurat dosyć spektakularne było umocnienie złotego w stosunku do euro, które traciło też na rynkach światowych wobec dolara" - powiedział PAP Witold Woźniak, chief dealer Deutsche Bank Polska. "Z kursem złotego w stosunku do dolara były zmienne losy. W pewnym momencie zaobserwowaliśmy jeden z najniższych od czterech miesięcy poziom złotego wobec dolara 3,95" - dodał. Rano na ryku międzybankowym za euro płacono 0,919 USD, potem euro traciło na wartości i na koniec dnia płacono za niego 0,913 USD. W opinii Woźniaka dosyć aktywne były banki zagraniczne, ale nie spowodowały one paniki związanej z groźbą nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim (NBP). Po tym, jak w piątek inwestorzy londyńscy doprowadzili do osłabienia złotego, niektórzy analitycy sądzili, że we wtorek powtórzy się piątkowa sytuacja (w poniedziałek londyńskie banki nie pracowały z powodu dnia świątecznego). Marszałek Sejmu Marek Borowski powiedział w poniedziałek, że nie może dłużej wstrzymywać prac parlamentarnych nad projektem zmian w ustawie o NBP, zmierzającym do ograniczenia niezależności Rady Polityki Pieniężnej. Pierwsze czytanie projektu PSL i UP nowelizującego ustawę o NBP odbędzie się prawdopodobnie za dwa tygodnie. "Problem nowelizacji ustawy o NBP został odłożony w czasie i nie jest w centrum uwagi inwestorów. Banki raczej nabywały złotego napędzane po części sytuacją na rynku obligacji. Ponadto dane o cenach żywności mają bardzo pozytywny oddźwięk dla inflacji, gdyż wskazują na jej spadek w kwietniu w okolice 3 proc., a może nawet poniżej" - powiedział Woźniak. GUS podał we wtorek, że ceny żywności w drugiej połowie kwietnia spadły o 0,2 proc. w porównaniu z pierwszą połową kwietnia, a w porównaniu z drugą połową marca wzrosły o 0,5 proc. W opinii Woźniaka złoty w najbliższych nie powinien wiele tracić, a wręcz przeciwnie - będzie próbował się umacniać. "W najbliższych dniach możemy testować poziom 3,60 zł wobec euro i 3,95 zł w stosunku do dolara. Nie wydaje się, aby był dalszy potencjał na wielkie osłabienie złotego. Na razie złoty nie dojrzał do większego osłabienia. Inwestorzy twardo trzymają się Polski i w najbliższych dniach nie planują rozstawać się z polską walutą" - powiedział Woźniak. Jego zdaniem wtorkowa aukcja obligacji będzie brana pod uwagę przez inwestorów, ale - według niego - wygląda na to, zainteresowanie będzie znaczące i pozwoli złotemu utrzymać swoją wartość, a może nawet pomoże mu się umocnić. Ministerstwo Finansów zaoferuje w środę obligacje dwuletnie OK0404 o wartości 1,5 mld zł i nową emisję obligacji pięcioletnich PS0507 o wartości 2,4 mld zł. Popyt na nową benchmarkową obligację 5-letnią PS0507 może przekroczyć 5 mld zł, a jej rentowność analitycy szacują na około 8,9-9 proc. Ich zdaniem duży popyt na obligacje utrzymuje się ze względu na dalsze oczekiwania cięcia stóp. W opinii analityków BRE Banku w najbliższym czasie, jeśli notowania dolara na świecie ustabilizują się na poziomie nie przekraczającym 0,92 USD za euro, jego cena na polskim rynku nie powinna spaść poniżej 3,95 zł za USD. "Jeśli w dłuższej perspektywie odwrót od dolara nabierze trwałego charakteru i jego deprecjacja wobec euro będzie nadal postępować, nie można wykluczyć, że kurs dolara wobec złotego spadnie do poziomów, które ostatnio odnotowywano w 1999 roku" - napisali analitycy BRE w swoim komentarzu walutowym. Począwszy od czwartego kwartału 1999 roku aktualny poziom notowań dolara - poniżej 4 zł za USD - rejestrowano tylko krótkotrwale, a kurs około 3,95 zł za USD - jedynie sporadycznie.

(PAP)