Jeszcze kilka lat temu inwestowanie w uzbrojenie terenu było dla deweloperów opłacalne. Teraz ponoszenie sporych nakładów - na długo przedtem, zanim zainwestowane środki zaczną się zwracać - stawia pod znakiem zapytania sensowność całej inwestycji.
Dziś deweloperzy oczekują od samorządów bardziej elastycznego podejścia - przygotowania terenów pod inwestycje. Jednak niewiele jest gmin, które mogą sobie pozwolić na uzbrajanie terenów za własne środki (samorządy ogranicza dodatkowo limit rocznego zadłużenia w wysokości 15% planowanych dochodów budżetu gminy). Do wyjątków należy warszawska Białołęka. Przez sprzedaż przygotowanych pod inwestycje terenów doprowadziła do sytuacji, gdy na jej terenie znalazło się 21% stołecznych inwestycji mieszkaniowych.
Pozostałym samorządom z pomocą może przyjść rynek kapitałowy. Konkretnie - obligacje przychodowe. Są to obligacje, z których zobowiązanie może być spłacone z przychodów pochodzących z danego przedsięwzięcia (przedsięwzięć) lub z majątku związanego z przedsięwzięciem lub spółki celowej powołanej do realizacji przedsięwzięcia, na które wyemitowano obligacje.
Największym ich plusem jest to, że nie obciążają budżetów samorządów, bo środki na ich obsługę nie pochodzą z dochodów podatkowych. Gminy mogą również powoływać spółki, w które zaangażowanych jest kilka samorządów, co przydaje się szczególnie przy realizacji dużych zadań infrastrukturalnych.
Obligacje przychodowe są bardzo popularne w Stanach Zjednoczonych. W Polsce nie mieliśmy do czynienia z emisją tego typu obligacji. Część środowiska bankowego wypowiada się dość sceptycznie co do powodzenia takiego zabiegu (szczególnie w kontekście długiego terminu zapadalności tego typu obligacji).