Konsolidacja branży informatycznej trwa od drugiej połowy lat 90. Polegała ona jednak na przejmowaniu mniejszych firm przez większe lub połączeniach wewnątrz grupy. Nigdy rynek IT nie był świadkiem fuzji krajowych potentatów. Wśród ośrodków konsolidacyjnych można wskazać Prokom i ComputerLand oraz - w mniejszym stopniu - Softbank, który sam może zostać celem przejęcia.
- Nie oczekiwałbym na tym rynku jakichś spektakularnych wydarzeń. Moim zdaniem, motywem przewodnim konsolidacji będzie przejmowanie spółek, które posiadają niszowe produkty software`owe. Uważam, że najbardziej aktywni na tym polu będą Prokom i ComputerLand - ocenia Jacek Radziwilski, szef działu analiz DB Securities. Podobnego zdania jest Sobiesław Pająk, analityk CDM Pekao. - Konsolidacja dużych podmiotów jest rzeczą ryzykowną. Wśród spółek z tzw. najwyższej półki jedyną możliwością jest połączenie Softbanku i Prokomu. Jest tylko jeden warunek: Softbank musi mieć kontrakt z PKO BP. Jeśli go nie uzyska, przestanie być dla Prokomu interesujący - zauważył.
Zdaniem J. Radziwilskiego, największym krajowym graczom nie zaszkodzi także coraz bardziej aktywna zagraniczna konkurencja i zbliżające się wejście Polski do Unii Europejskiej. - Myślę, że takie firmy, jak Prokom czy ComputerLand przetrwają. Natomiast jeśli chodzi o potentatów zachodnich, uważam, że będziemy mieli raczej do czynienia z kooperacją niż z konkurencją. Przykładem tego może być ostatnia umowa Prokomu z francuskim Sofrecomem. Według mnie, zagraniczne firmy skupią się raczej na mniejszych spółkach z ciekawymi produktami. Papiery takich przedsiębiorstw znajdują się w rękach funduszy inwestycyjnych, które tylko czekają, aż ktoś je od nich odkupi - podkreślił.
Wśród firm, które przetrwają po wejściu naszego kraju do UE, S. Pająk wskazuje Prokom i ComArch. - Prokom jest na tyle silny, że nie powinien mieć problemu z konkurencją. Natomiast ComArch już teraz jako jedyny sprzedaje produkty na rynkach zagranicznych. Myślę, że może to mieć znaczenie w konfrontacji z firmami zachodnimi - powiedział analityk CDM Pekao. Nie obawia się on również o ComputerLand. Kwestią otwartą pozostaje jednak udział spółki w rynku jako firmy oferującej cudze oprogramowanie (Oracle, SAP). - Takich spółek jak ComputerLand jest na Zachodzie wiele. Trudno obecnie przewidzieć, które z nich będą preferowane w przetargach organizowanych po wejściu do UE - zauważył.
Prokom głównym