Nowy ranking ma być opublikowany jeszcze w tym roku. Łącznie przejrzystość spółek będzie oceniana na podstawie aż 125 różnych kryteriów, takich jak niezależność zarządu, relacje z mniejszościowymi akcjonariuszami, ład korporacyjny czy jakość publikowanych przez firmę raportów. Standard & Poor`s posiada już doświadczenie w ocenianiu spółek pod takim kątem. Podobne rankingi publikuje już w odniesieniu do firm z Azji i Ameryki Łacińskiej.
Standard & Poor`s i jej główna rywalka - agencja ratingowa Moody`s - spotkały się w ostatnim czasie z ostrą krytyką ze strony inwestorów, prawników oraz instytucji nadzorujących rynek, iż nie zdołały one przewidzieć spektakularnego upadku Enronu w ub.r. Nad tym, jaką rolę powinny odgrywać agencje ratingowe, zastanawia się teraz nawet Kongres, który oczekuje projektów od komisji papierów wartościowych (SEC). Nowy ranking S&P to niejako odpowiedź na nowe wyzwania stojące przed firmą. Jednocześnie jednak prezes firmy Leo O`Neill odrzuca krytykę. Podkreśla, że błędnie interpretuje się zadania, jakie stoją przed agencjami ratingowymi, które nie są instytucjami śledczymi, lecz oceniają spółki na podstawie ujawnionych przez nie danych. Podkreślił, że w przypadku Enrona znaczna część informacji była nieprawdziwa i po prostu wprowadzała w błąd analityków S&P.