Reklama

Sprawa Wedla trafi do apelacji

- Decyzja o umorzeniu postępowania w sprawie domniemanego wykorzystania informacji poufnych o ogłoszeniu przez PepsiCo w listopadzie 1997 roku wezwania do sprzedaży akcji Wedla jest nieprawomocna. Dlatego nie możemy jeszcze podać publicznie uzasadnienia - powiedział w rozmowie z PARKIETEM Marek Deczkowski, szef Prokuratury Okręgowej w Warszawie. W poniedziałek zażalenie na decyzję złoży KPWiG.

Publikacja: 11.05.2002 08:36

Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że podstawą umorzenia jest tzw. brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia przestępstwa. W trakcie śledztwa zostali przesłuchani pracownicy PepsiCo, instytucji, które współorganizowały wezwanie (m.in. BDM PKO BP - pośrednik i CS First Boston - doradzał przy ustalaniu ceny) oraz wskazane przez KPWiG osoby, które dokonywały zakupów akcji Wedla tuż przed ogłoszeniem wezwania. Postępowanie przygotowawcze nie dało jednak, według prowadzącego je prokuratora, podstaw do bezspornego stwierdzenia, że z tych instytucji mogły wydostać się na zewnątrz informacje na temat wezwania. Nie udowodniono także, że osoby, które kupowały w tym czasie akcje cukierniczej spółki, miały dostęp do poufnych danych.

Rozczarowania decyzją Prokuratury Okręgowej nie kryją przedstawiciele KPWiG, którzy w poniedziałek złożą stosowne zażalenie (Komisja miała na przygotowanie go niespełna tydzień).

- Jestem zbulwersowany umorzeniem postępowania. Wykorzystamy wszystkie dostępne środki, żeby sprawa nie zamknęła się na tym etapie. Naszym zdaniem, prowadzący ją prokurator mógł bliżej przyjrzeć się tak spektakularnemu wydarzeniu, jakim był insiding na Wedlu - mówił Jacek Socha w wywiadzie dla TVN24.

- Jeżeli otrzymamy zażalenie, to za pośrednictwem Prokuratury Okręgowej wraz ze wszystkimi aktami sprawy zostanie ono przekazane do Prokuratury Apelacyjnej. Jeśli prokurator apelacyjny uchyli decyzję o umorzeniu, to może zarządzić przeprowadzenie dodatkowych czynności, w tym przesłuchanie świadków. W tym drugim przypadku czas na ewentualne przedłożenie kolejnych dokumentów miałaby również KPWiG - stwierdził M. Deczkowski.

Jeżeli Prokuratura Apelacyjna odrzuci zażalenie, to ostatnią instancją odwoławczą będzie warszawski sąd, który musi zakończyć sprawę prawomocnym wyrokiem.

Reklama
Reklama

- Wtedy możemy wrócić do omówienia przesłanek, które wpłynęły na naszą decyzję - podsumował szef Prokuratury Okręgowej.

Na wyczerpujące, oficjalne uzasadnienie decyzji prokuratury będziemy musieli poczekać zatem przynajmniej kilka tygodni. To, co udało ustalić się dotychczas, brzmi bardzo podobnie, jak uzasadnienia rozstrzygnięć, które zapadały w sprawach o zbliżonym ciężarze gatunkowym.

Przypomnijmy chociażby finał bulwersującej inwestorów od lat afery tzw. poznańskiej WIRR-ówki. Dotyczyła ona grupy osób, które w latach 1996-97 dokonywały transakcji na wybranych akcjach spółek notowanych na rynku równoległym, doprowadzając sztucznie do wzrostu ich kursu. Sprawa została umorzona z powodu niejednoznacznych opinii biegłych. Z nieoficjalnych informacji PARKIETU wynikało, że chodziło o opinie dwóch pracowników naukowych, którzy po analizie statystycznej twierdzili, że zachowania kursów akcji spółek manipulowanych przez poznańską spółdzielnię nie są anomalią wobec normalnych zachowań rynkowych. Nie wystarczyły wówczas dowody w postaci identyfikacji tzw. lustrzanych zleceń, udzielonych pełnomocnictw, powiązań pomiędzy osobami oraz sposobu wyjścia z inwestycji.

Stwierdzeniem o niskiej szkodliwości popełnionego czynu zakończyła się z kolei sprawa manipulacji kursami akcji spółki Sobiesław Zasada Centrum. Dowody wskazywały, że Józef K., były członek kierownictwa, wiosną 1997 roku składał "lustrzane" zlecenia kupna-sprzedaży akcji spółki za pomocą dwóch rachunków inwestycyjnych zarejestrowanych na inne osoby.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama