Reklama

Liczę na lepszą współpracę

Publikacja: 14.05.2002 08:22

W nawiązaniu do opublikowanego 9 maja 2002 roku sprostowania do

tekstu "Przestępstwa w Suwarach", przesłanego przez zarząd Suwar, odpowiadam, co następuje.

I) Zarząd Suwar prostuje informację o prowadzeniu postępowania przeciwko członkom zarządu spółki. Jako argument przytacza fakt, iż do 30 kwietnia br. "żadnej z osób wchodzących w skład tego organu spółki nie postawiono jakichkolwiek zarzutów i nie były one przesłuchiwane w charakterze podejrzanego".

Prowadzenie postępowania nie zawsze jest jednoznaczne z postawieniem prokuratorskich zarzutów, a wezwanie na przesłuchanie może być wystosowane np. za dzień, tydzień lub miesiąc. Że jest jednak prowadzone potwierdza oświadczenie Petre Manzelova, wiceprzewodniczącego rady nadzorczej Suwar, iż warszawska prokuratura powiadomiła go o wszczęciu 25 kwietnia dochodzenia w związku z podejrzeniem popełnienia przez zarząd wielu przestępstw.

II) To fakt, że nie wszystkie informacje przekazane PARKIETOWI znalazły się w moim tekście. Uzasadnienie tego jest jednak bardzo proste. Nie jest to technicznie możliwe. Gazeta ma ograniczoną objętość i musi dokonywać selekcji treści nadesłanych i własnych.

Reklama
Reklama

W przypadku Suwar podobna procedura objęła informacje nadesłane z innych źródeł. Ponadto, negocjacje z zarządem spółki dotyczące odniesienia się do zarzutów adwersarzy trwały kilka dni. Dopiero po decyzji redakcji o publikacji tekstu, zarząd zdecydował się na odpowiedź. Było to w dzień poprzedzający datę wydawniczą, w godzinach popołudniowych.

Samo tłumaczenie się zarządu z przeprowadzonej operacji jest dla osoby postronnej co najmniej wątpliwe. Objęcie 105 udziałów w Suwary Packing przez Henryka Owczarka, prezesa Suwar, jest, według mojego rozeznania, niezbyt korzystną transakcją dla pozostałych udziałowców. I to nawet mimo złożonego przez Henryka Owczarka oświadczenia, że kwoty należne mu od Suwary Packing z tytułu dywidendy będą przekazywane w formie darowizny na rzecz spółki-matki.

O ile mi wiadomo, za 105 udziałów (51,2%) spółki zależnej zapłacono kilkadziesiąt razy mniej niż są one warte. W moim odczuciu, pozbycie się dywidendy, która i tak częściowo powróci do prezesa Owczarka (jego udział w Suwarach - spółce-matce wynosi 18,97%) jedynie łagodzi skalę, lecz nie zmienia charakteru transakcji.

III) Zarząd Suwar wypiera się, iż upoważniał kogokolwiek do uzyskania opinii prawnej na temat możliwości wyprowadzenia majątku z przedsiębiorstwa. Istotnie, do zamówienia takiej opinii przyznaje się Petre Manzelov. Potwierdził to również w moim tekście. Podkreślił jedynie, iż postarał się o nią na zamówienie prezesa Owczarka. Co więcej, Petre Manzelov, rozmawiając ze mną kilkakrotnie, za każdym razem potwierdzał tę informację i dodawał, że ma na to świadków. Jak było naprawdę, zapewne zostanie wkrótce wyjaśnione.

IV) I wreszcie ostatnia kwestia. Zarząd Suwar zarzuca, że w tekście brakuje informacji pokazujących prawdziwe (jak się domyślam - szlachetne) intencje kierownictwa firmy. Trudno się ich doszukać w sytuacji, gdy zarząd unika udzielenia wyjaśnień, co przy czystych zamiarach nie powinno stanowić żadnego problemu.

Pozostaje mi zatem wyrazić nadzieję, że przy okazji kolejnych publikacji zarząd Suwar będzie bardziej skory do współpracy.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama