Whirlpool wezwał do sprzedaży wszystkich papierów Polaru (14,3 mln sztuk). Zapisy będą przyjmowane do 23 maja. Amerykański koncern zaoferował 7,20 zł i jest to cena, którą wynegocjowano z syndykiem masy upadłościowej Brandta, który posiada 95% walorów giełdowej spółki. I z pewnością syndyk odpowie na wezwanie.
Analitycy są zdania, że także pozostali, choć nieliczni już akcjonariusze Polaru (posiadają zaledwie 5% kapitału), powinni odpowiedzieć na ofertę Amerykanów. - Warto sprzedać te akcje i o nich zapomnieć. Whirlpool nie ma bowiem żadnego interesu w utrzymywaniu Polaru na warszawskiej giełdzie, a to wezwanie jest pierwszym krokiem do jego wycofania - powiedziała PARKIETOWI Bogna Sikorska z CDM Pekao. Whirlpool nie zadeklarował wprost, że zamierza ubiegać się o wycofanie Polaru z rynku publicznego. "Wzywający rozważy podjęcie działań zmierzających do wydania decyzji o wycofaniu akcji z publicznego obrotu" - napisano tylko w wezwaniu.
Zgodnie z przewidywaniami, zarząd Polaru pozytywnie odniósł się do oferty Whirlpoola. "Wejście spółki do grupy Whirlpool pozwoli na wykorzystanie nowych kanałów dystrybucji, obniżenie kosztów finansowych, wzmocnienie marki Polar, zagwarantowanie środków inwestycyjnych oraz stworzenie nowych perspektyw dla dalszego rozwoju" - czytamy w komunikacie wrocławskiego producenta sprzętu AGD.