Reklama

Prognozy lepiej odłożyć na bok

- Zarządzanie funduszem nie polega na prognozowaniu kursów akcji i indeksów giełdowych - uważa Michał Zimpel, dyrektor inwestycyjny w BZ WBK AIB Asset Management, odpowiedzialny za inwestycje Arki Akcji. Jego zdaniem, najważniejsza jest ocena wartości poszczególnych spółek. Od momentu powstania, w kwietniu 1998 r., Arka Akcji, wcześniej Arka Duże Spółki, zyskała ok. 11%. Benchmark funduszu, którym do końca ub.r. był WIG20, a teraz jest WIG, stracił w tym czasie ponad 30%.

Publikacja: 15.05.2002 09:00

- Nasze decyzje inwestycyjne polegają w głównej mierze na szacowaniu wartości

spółek i porównywaniu ich z wyceną rynkową. Kupujemy akcje wtedy, gdy nasza wycena jest wyższa od rynkowej - mówi M. Zimpel. - W mniejszym stopniu posługujemy się natomiast prognozami rynkowymi. Bardzo często rozmijają się one z rzeczywistością, nawet jeśli pochodzą z renomowanych instytucji finansowych - dodaje.

M. Zimpel unika odpowiedzi na pytanie, jakie są prognozowane wyniki Arki Akcji na ten rok. Jedyna informacja, jaką udało nam się uzyskać na ten temat, jest taka, że w perspektywie wieloletniej rentowność funduszu powinna być o 4 do 8 pkt. proc. większa od inwestycji bezpiecznych. Dotąd fundusz miał jednak problemy z realizacją tego celu. Jego wyniki za cały okres istnienia są bowiem gorsze od zysków, jakie można było w tym czasie osiągnąć, inwestując np. w obligacje detaliczne.

Arka Akcji na początku tego roku zmieniła strategię inwestycyjną. Wcześniej inwestowała przede wszystkim w duże spółki o kapitalizacji przewyższającej 100 mln USD. Dlatego benchmarkiem funduszu był WIG20.

Nowa strategia inwestycyjna

Reklama
Reklama

- Zmiana polityki inwestycyjnej była konsekwencją przeobrażeń, jakie zaszły w drugim funduszu akcyjnym, zarządzanym przez BZ WBK AIB TFI, Arce Małych Spółek. Został on przekształcony w fundusz zrównoważony. Dlatego w Arce Dużych Spółek, obecnie naszym jedynym funduszu agresywnym, zniesiono ograniczenie dotyczące kapitalizacji spółek wchodzących do portfela. Teraz może on kupować również spółki małe i średnie. Nie mam też żadnych konkretnych preferencji branżowych - mówi zarządzający. Jego zdaniem, przejście na nową strategię nastąpiło gładko, nie było też żadnych rewolucyjnych zmian w portfelu.

Wyniki za I kwartał br. pokazują jednak, że zmiana polityki inwestycyjnej nie wyszła funduszowi na dobre. Zarobił on w tym okresie tylko nieco ponad 1%, czyli o ponad 8 pkt. proc. mniej od benchmarku i o prawie 6 pkt. proc. mniej od większości konkurentów.

- To nie jest efekt zmiany strategii tylko pewnych decyzji podjętych wcześniej, które nie przyniosły jeszcze oczekiwanych rezultatów - twierdzi tymczasem M. Zimpel. Zarządzający nie chce mówić o szczegółach, ale w strukturze portfela Arki na koniec 2001 r. można znaleźć np. 51,7 tys. akcji Elektrimu, które stanowiły 4,3% aktywów funduszu.

Wyniki z reguły lepsze

od rynku

Do końca 2001 r. Arka Akcji stosunkowo dobrze prezentowała się na tle konkurentów i miała lepsze wyniki od drugiego funduszu agresywnego, oferowanego przez BZ WBK AIB TFI, Arki Małych Spółek. Przykładowo, w drugim półroczu 1998 r. straciła 1,2%, podczas gdy średnia strata innych funduszy agresywnych wyniosła ponad 12%, a WIG20 obniżył się o ponad 23%. W 2000 r. zyskała prawie 21% wobec 7-proc. średniego zysku konkurentów i tylko 1,5-proc. zwyżki WIG20. W 2001 r. Arka Akcji też była lepsza od konkurentów, ale były to już mniejsze od rynku straty (11,3% wobec spadku WIG20 o 33,5%). Z kolei w zdecydowanie najlepszym dotąd dla Arki Akcji roku 1999 (zyskała ona wtedy 34,5%) rentowność funduszu była gorsza od rynku (WIG20 podskoczył w ciągu całego roku o ponad 44%).

Reklama
Reklama

Konserwatywna polityka

Arka Akcji jest jednym z mniejszych funduszy agresywnych. Jego aktywa na koniec kwietnia wynosiły niecałe 10 mln zł. Akcje mogą stanowić od 50 do 100% portfela, ale ich udział może spaść poniżej 50% (dotyczy to okresów, w których papiery dłużne dają wyższą stopę zwrotu od akcji). Na koniec grudnia 2001 r. stanowiły one niecałe 70%. Ile wynosi udział akcji obecnie - zarządzający nie chce zdradzić.Z jego wypowiedzi wynika jednak, że fundusz raczej nie wykorzystuje możliwości dokonywania zmian w strukturze portfela, jaką daje duża rozpiętość między minimalnym i maksymalnym poziomem udziału akcji. - Timing to jest coś, co zdecydowanie mi nie odpowiada, to próba przechytrzenia ryzyka rynkowego, którego przy inwestycjach w akcje nie da się wyeliminować. Oczywiście, mogą zdarzyć się sytuacje, w których udział akcji w portfelu znacząco spada. Nie sterujemy jednak poziomem zaangażowania w akcjach, który jest raczej wynikiem procesu wyceny spółek - argumentuje zarządzający.

W sprawozdaniu finansowym za poprzedni rok uwagę zwraca też minimalny udział w aktywach obligacji. Część bezpieczną portfela (ponad 32% aktywów) stanowiły bony skarbowe i lokaty bankowe. - Przyznaję, że nie wykorzystaliśmy silnego wzrostu cen obligacji długoterminowych, jaki nastąpił pod koniec 2001 r. - mówi M. Zimpel.

Fundusz zamierza inwestować za granicą

Na stronie internetowej towarzystwa BZ WBK AIB można znaleźć informacje, że Arka Akcji inwestuje w spółki polskie. Jednak według zarządzającego, inwestycje zagraniczne są brane pod uwagę. - Rozważamy możliwość inwestowania środków funduszu za granicą. Ma to służyć dywersyfikacji portfela. Nie chcemy natomiast traktować inwestycji zagranicznych jako alternatywy dla lokat na polskim rynku kapitałowym - twierdzi M. Zimpel.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama