- Nasze decyzje inwestycyjne polegają w głównej mierze na szacowaniu wartości
spółek i porównywaniu ich z wyceną rynkową. Kupujemy akcje wtedy, gdy nasza wycena jest wyższa od rynkowej - mówi M. Zimpel. - W mniejszym stopniu posługujemy się natomiast prognozami rynkowymi. Bardzo często rozmijają się one z rzeczywistością, nawet jeśli pochodzą z renomowanych instytucji finansowych - dodaje.
M. Zimpel unika odpowiedzi na pytanie, jakie są prognozowane wyniki Arki Akcji na ten rok. Jedyna informacja, jaką udało nam się uzyskać na ten temat, jest taka, że w perspektywie wieloletniej rentowność funduszu powinna być o 4 do 8 pkt. proc. większa od inwestycji bezpiecznych. Dotąd fundusz miał jednak problemy z realizacją tego celu. Jego wyniki za cały okres istnienia są bowiem gorsze od zysków, jakie można było w tym czasie osiągnąć, inwestując np. w obligacje detaliczne.
Arka Akcji na początku tego roku zmieniła strategię inwestycyjną. Wcześniej inwestowała przede wszystkim w duże spółki o kapitalizacji przewyższającej 100 mln USD. Dlatego benchmarkiem funduszu był WIG20.
Nowa strategia inwestycyjna