Z dużym prawdopodobieństwem można powiedzieć, iż czwartkowe notowania oznaczają zakończenie męczącej tendencji bocznej, jaka trwała na rynku od dwóch miesięcy. Co prawda, WIG20 dotarł do poziomu 1368 pkt., który zbiega się z zamknięciem z 14 marca i znajduje się 10 pkt. poniżej luki bessy z 12 marca, której zasłonięcie ostatecznie przesądzi o zmianie trendu, ale determinacja kupujących, szerokość rosnącego rynku, a także bardzo duża aktywność inwestorów, przekonują, iż ruch w górę będzie kontynuowany. Zresztą takie same wnioski płyną z szerokiego indeksu WIG, który wybił się górą z dwumiesięcznej konsolidacji i zakończył dzień najwyżej od 8 marca. Byki napotkają na swojej drodze dwie główne bariery podażowe: marcowe maksimum przy 1408 pkt., a potem tegoroczny szczyt na wysokości 1464 pkt. Bardzo mocnym wsparciem, poniżej którego WIG20 nie powinien wrócić, aby zwyżki trwały dalej, jest 1336 pkt. Na tym poziomie wypada połowa czwartkowej świecy, wzmocniona przełamanym oporem w postaci szczytu z 29 kwietnia.