Wczorajsza sesja, zakończona 4,4-proc. wzrostem WIG20 i zwyżką obrotów o ponad 120%, do 360 mln zł, może świadczyć o tym, że do gry na GPW włączyli się zagraniczni inwestorzy. To właśnie ulubione przez nich spółki, w tym TP SA, były w centrum uwagi.
Na otwarciu sesji WIG20 stracił 0,4% i do południa notowania przebiegały w miarę spokojnie (indeks zyskiwał około 1,2%). Później temperatura na parkiecie zaczęła się znacząco podnosić. Do TP SA, która od początku sesji ciągnęła rynek w górę (jej kurs wzrósł ostatecznie o 9,4%), zaczęły dołączać kolejne duże spółki. Softbank zwyżkował o 10,5%, głównie za sprawą lepszych od oczekiwanych wyników finansowych za I kwartał. KGHM wzrósł o 7,7%, na co mogły mieć wpływ poprawiające się notowania miedzi oraz perspektywa osłabienia złotego. Spółka odreagowała również ostatnie duże spadki, wywołane niekorzystnymi rekomendacjami. Do zwyżki kursu Netii o 9,5% mogło się przyczynić otwarcie przez sąd postępowania układowego z wierzycielami. Choć wynik BPH PBK za I kwartał nie był najlepszy, to jego kurs wzrósł o 8,2%. Wczoraj dużym powodzeniem cieszyły się prawie wszystkie banki. Największy z nich - Pekao zyskał 2,7%, a BZ WBK - 4,7%.
Trudno jednoznacznie stwierdzić, czy wczorajsza euforia zakupów to początek trwalszej tendencji wzrostowej. Na dzisiejszej sesji raczej powinna się ona utrzymać, choć jej skala będzie mniejsza. Na uwagę zasługuje szerokość rynku. Poza blue chipami w czwartek rosły także średnie i mniejsze spółki, głównie za sprawą publikacji stosunkowo dobrych wyników kwartalnych. Tak mogło być w przypadku m.in. Carlsberga Okocim (+8,4%), Sokołowa (+3,7%) czy Rolimpeksu (+3,1%). Najwyższe wzrosty kursów wystąpiły na Apeximie - o 25% i Elektromontażu Export - o 16,5%.