Ameryka
Na wykresie S&P 5000 ukształtowała się formacja podwójnego dna, z której w mijającym tygodniu doszło do wybicia w górę. Niejako przy okazji przełamana została linia, obejmująca ostatnie dwa miesiące spadków. Wiarygodność zmiany trendu potwierdza ruch powrotny do przełamanych oporów, który miał miejsce 15 maja przy wyraźnie zmniejszonych obrotach. Z formacji wynika, że S&P 500 będzie rósł przynajmniej do 1126 pkt.
Ostatnie wydarzenia wpłynęły na moją ocenę trendu średnioterminowego. Powrót ponad 1080 pkt. sprawia, że wybicie z konsolidacji w dół załamało się i wygląda na to, że główny amerykański indeks wraca do trendu bocznego. Ponieważ do tak gwałtownych zmian nastrojów podchodzę z dużą rezerwą, nie przekreślałbym jeszcze szans niedźwiedzi na zwycięstwo i kontynuację spadków aż do wrześniowego dna, ukształtowanego na poziomie 965 pkt. Silny wzrost i przełamanie spadkowej linii trendu na wykresie tego indeksu miało miejsce również w połowie kwietnia, co wcale nie wywołało wzrostów. Przekroczenie poziomu 1102 pkt., gdzie opór wyznacza dołek z połowy kwietnia, będzie dla mnie sygnałem, że byki mają dość sił, żeby utrzymać S&P 500 w konsolidacji, a w jej ramach doprowadzić do wzrostu do 1170 pkt.
Zmiana trendu na wzrostowy, choćby w krótkim terminie, nie jest już tak oczywista na rynku zaawansowanych technologii. Również na wykresie tego indeksu doszło do wybicia z konsolidacji górą, po którym Nasdaq Composite miał najwyższą wartość od trzech tygodni. Wskaźnik wzrósł jednak ledwie do przyspieszonej linii trendu spadkowego, pozostaje także poniżej głównej linii spadków, znajdującej się na 1780 pkt. W dalszym ciągu to, co dzieje się na Nasdaq, można interpretować jako ruch powrotny w kierunku przełamanego wsparcia, związanego z lutowym dołkiem na 1716 pkt. Wprawdzie na zamknięcie sesji czwartkowej indeks miał 1730 pkt., co sugeruje, że bykom udało się tę barierę złamać, ale opór można wiązać nie z samym minimum z lutego, ale z linią biorącą swój początek właśnie w lutym a przebiegającą także przez dołek z 11 kwietna. Tak wykreślona prosta znajduje się tuż nad indeksem. Taka interpretacja wykresu Nasdaq Composite (potwierdza ją wygląd wykresu Nasdaq 100) oznacza, że trend średnioterminowy w dalszym ciągu jest spadkowy, a zagrożenie zniżką do dna z września zeszłego roku wcale nie minęło.
Wzrost ponad opisywany opór zniweczy ten negatywny scenariusz - dopiero jednak przełamanie głównej linii spadków, znajdującej się na 1780 pkt., będzie równoznaczne ze zmianą trendu średnioterminowego.