- Jeżeli dokumentacja zostanie zniszczona zgodnie z obowiązującymi w firmie zasadami, a następnego dnia dojdzie do złożenia pozwu przeciwko nam - to wszystko będzie w porządku - stwierdził Odom, uwieczniony na taśmie wideo. Wyjaśniając zasady postępowania firmy z dokumentami podkreślił, że jak najbardziej dozwolone jest niszczenie tych, które w żaden sposób nie są bezpośrednio związane z ostatecznym raportem audytora. Dodał, że jeżeli dojdzie do założenia sprawy przeciwko Andersenowi - wtedy nie będzie możliwe niszczenie żadnej dokumentacji związanej z audytem Enrona.
Wypowiedź Odoma na temat zasad postępowania Andersena z dokumentami miała miejsce 10 października - na miesiąc przed formalną prośbą Komisji Papierów Wartościowych i Giełd o przekazanie dokumentacji w sprawie Enrona.
Arthur Andersen bronił się przed oskarżeniami prokuratury o celowe utrudnianie śledztwa w sprawie bankructwa energetycznego giganta, twierdząc, że do zniszczenia dokumentów doszło w efekcie indywidualnych działań Davida Duncana, który kierował audytem Enrona i miał wydać tę decyzję samodzielnie. Podczas trwającego procesu prokuratura stara się wykazać, że o problemie Enrona wiedziało ścisłe kierownictwo Andersena i tolerowało niszczenie dokumentów.