W październiku ub.r. zmieniono w Japonii przepisy i teraz pozwalają one spółkom kupować własne akcje i trzymać je, co skłoniło wiele firm do zmiany statutów i zabiegania o zgodę akcjonariuszy na buy back. Niektórzy inwestorzy dostrzegają w tym oznakę, że japońskie przedsiębiorstwa zwracają teraz baczniejszą uwagę na zwiększenie zwrotu dla udziałowców. - To pozytywna zmiana, bo obserwujemy, że japońskie spółki zaczynają interesować się akcjonariuszami - powiedział agencji Bloomberga Andrew Fleming z ABN Amro Asset Management, który zarządza aktywami w wysokości 175 mld euro. - Dotychczas zbyt wiele japońskich firm nie dbało o korzyści dla udziałowców, a jedynie dla zarządów i pracowników - dodał.
Optymizm wywołany zapowiedziami buy backu, nawet jeśli tylko połowa spółek, które zyskały na to zgodę, kupi swoje akcje, pomoże indeksowi Nikkei 225 na ponowne odbicie od 18-letniego minimum odnotowanego w lutym. Po wzroście o 26%, do 11 919,3 pkt., w ciągu pięciu tygodni, od 6 lutego, indeks spadł o 8% i teraz wynosi 11 801,16 pkt. - Mieliśmy dobry wzrost w minionych dwóch miesiącach, a teraz znowu zaczęło się spowolnienie i te buy backi mogą raz jeszcze poprawić nastroje - powiedział Yasuo Kamaji z Sakura Investment Management Co, zarządzającego 2,3 mld USD.
Od 1 kwietnia do 14 maja około 175 spółek zapowiedziało, że będzie zabiegać o zgodę na przeprowadzenie buy backu i chce wydać na kupienie własnych akcji 4,3 bln jenów (34 mld USD) - obliczył Daiwa Institute of Research. Inni analitycy uważają, że suma przeznaczona na buy back będzie stanowiła 1% kapitalizacji japońskich giełd.
Bez względu na to, w jakim celu spółki chcą kupować własne akcje, muszą to sfinansować z własnych rezerw kapitałowych, co zmniejszy ich kapitał akcyjny i zwiększy zwrot z kapitału. Na przykład akcje kupione przez DoCoMo nadal będą w obiegu. Ten największy japoński operator telefonii komórkowej, który będzie zabiegał o zgodę akcjonariuszy na wydanie 500 mld jenów na kupienie miliona akcji, zamierza zapłacić nimi za przejęcie kontroli nad ośmioma lokalnymi spółkami z tej branży. Deutsche Bank obliczył, że buyback pozwoli na zwiększenie zwrotu z kapitału w DoCoMo do 17,41% do końca marca przyszłego roku, z 15,8% w ubiegłym roku finansowym. Według Daiwa Institute of Research, historycznie rzecz biorąc, zwrot z kapitału w Japonii wynosi mniej niż 3% wobec 15 do 20% w USA.
Toyota chce przeprowadzić buy back, by złagodzić skutki wyprzedawania przez banki akcji spółki, a także zlikwidować lub zmniejszyć swoje zaangażowanie w innych firmach. Producent samochodów zamierza wydać na buy back 600 mld jenów i skupić z rynku 4,7% swoich akcji. Toyota już w ub.r. kupiła własne akcje za 2 mld USD, a ich kurs wzrósł o 16% od momentu ogłoszenia tego programu do czasu jego finalizacji. Zwrot z kapitału wzrósł do 8,53% na koniec marca, z 6,78% w poprzednim roku finansowym. Na ten rok Deutsche Bank prognozuje dla Toyoty 8,92%.