Reklama

Bo dno się urwie...

Publikacja: 23.05.2002 09:32

K. Skowroński: Rząd nie poparł projektu zgłoszonego przez PSL i UP - zmiany ustawy o RPP. PSL przygotował ten projekt, czy Pan będzie występował w czasie prawdopodobnie jutrzejszej dyskusji sejmowej jako PSL, jako rząd czy jako ktoś inny?

J. Kalinowski: Rząd skierował własny projekt nowelizacji ustawy o NBP. Projekt dostosowujący nasze prawo do europejskiego. Natomiast kluby UP i PSL już wiele miesięcy temu skierowały projekt, który ma doprowadzić do tego, że RPP zmieni swoje działania i podstawowe cele. Wierzę, że ten projekt uzyska poparcie, że posłowie SLD go poprą, wreszcie stworzymy szansę na to, by ratować naszą gospodarkę.

K. Skowroński: Ciągle Pan myśli, że to Rada zakłóca rozwój polskiej gospodarki?

J. Kalinowski: Ostatnio nawet pan prezydent się zgodził z tym, co mówimy od kilku już lat. Powiedział, że działania RPP szkodzą polskiej gospodarce. A my o tym mówimy już od dawna. Gdyby takie myślenie jak nasze było u większości polityków, to raczej na pewno nie mielibyśmy w gospodarce tak dramatycznej sytuacji i 3-milionowego bezrobocia.

K. Skowroński: Ostatnio też premier powiedział, że najgorsze mamy już za sobą, że właściwie gospodarka wraca na ścieżkę wzrostu - czyli że wszystko wraca do normy.

Reklama
Reklama

J. Kalinowski: Nie jestem takim optymistą. Uważam, że oczywiście rząd robi to, co do niego należy. Jest budżet, bardzo trudny, ale to jest budżet, który ratował kraj przed bankructwem, przed jeszcze większym chaosem finansowym. Jest program gospodarczy, który bądź już jest realizowany, bądź właściwe ustawy, nowelizacje ustaw trafiają do Sejmu i będą wdrażane za chwilę w życie. Natomiast to nie wystarczy. Musi nastąpić zmiana polityki pieniężnej. Nie może być tak, że grupa kilku osób zamknęła się w wieży z kości słoniowej i udaje, że nie widzi tego, co się w gospodarce dzieje (...) I trzeba tę sytuację zmienić. A można zmienić tylko poprzez zmianę ustawy. Ja jestem zwolennikiem jeszcze dalej idących zmian...

K. Skowroński: Jakich zmian?

J. Kalinowski: ...Aby rząd, zgodnie z zapisem ustawy, bardziej ofensywnie wpływał na politykę kursową. Jest taki zapis, że rząd kształtuje politykę kursową w porozumieniu z RPP. Gdyby się udało w parlamencie doprowadzić do zmiany, do takiego zapisu, że rząd prowadzi tę politykę, po zasięgnięciu opinii - to wtedy byłoby dobrze.

K. Skowroński: A co by to oznaczało?

J. Kalinowski: To, że nareszcie byłby porządek w kraju.

K. Skowroński: Porządek albo nieporządek...

Reklama
Reklama

J. Kalinowski: Byłby porządek, panie redaktorze, niektórym się wydaje, że już jesteśmy na dnie i się odbijamy. Ja tylko przestrzegam, że jak tak będziemy się odbijać od tego dna, to dno może się jeszcze urwać.

(...)

(Salon Polityczny Trójki, 22.05.2002 r.)

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama