- Piękniejszy, sprawniejszy i bogatszy - oto mój pomysł na Mostostal - mówi prezes Szamałek. Jego zdaniem, poza rozwijaniem dotychczasowej działalności, w przypadku której pozycja rynkowa spółki jest silna, należy coraz większą uwagę przywiązywać do budownictwa infrastrukturalnego i ochrony środowiska (drogi, autostrady, oczyszczalnie ścieków, gospodarka odpadami). - Nasze członkostwo w Unii Europejskiej znakomicie pobudzi rynek właśnie w tych obszarach - dodaje szef Mostostalu. Firma będzie wykorzystywać w tych dziedzinach know-how posiadającej prawie 50% akcji Acciony. Poza tym Mostostal chce rozwijać eksport - obecnie złożył oferty na duże kontrakty w trzech krajach. - Mamy zapewnienie Acciony, że będziemy jej ramieniem na Europę Środkową i Wschód - mówi prezes Szamałek.

Spółka zamierza zmienić strukturę swoich przychodów. Obecnie 56% to działalność wykonawcza, 3% deweloperka, a 41% pozostałe usługi (m.in. produkcja konstrukcji stalowych). Docelowo 30% stanowić ma deweloperka i koncesje, 50% działalność wykonawcza, a 20% pozostałe usługi. W przypadku działalności deweloperskiej, spółka chce znacznie ograniczyć ryzyko, aby nie zamrażać aktywów. Pytany przez nas o projekt Wola Park, prezes Mostostalu stwierdził, że sprawa powinna się wyjaśnić do końca roku, a pod uwagę brane są różne scenariusze - od realizacji własnego projektu deweloperskiego do sprzedaży atrakcyjnej działki w centrum stolicy. Prezes Szamałek uważa, że spółka ma wystarczające kapitały i nie musi przeprowadzać emisji akcji ani obligacji zamiennych.

Według prezesa, portfel zamówień na ten rok jest obecnie wypełniony w 80%. Wczoraj spółka zawarła kontrakt na remont wiaduktów w Al. Jerozolimskich w Warszawie o wartości 18 mln zł. Ma także duże szanse na realizację mostu w Płocku, gdzie jej oferta jest tylko o 800 tys. droższa od najtańszej. - Nawet w przypadku przegranej, najprawdopodobniej dostarczymy konstrukcję stalową tej przeprawy - twierdzi szef warszawskiej spółki.

Po raz kolejny Mostostal zapewnił, że tegoroczne zyski powinny być wyższe od osiągniętych w 2001 r. (14,4 mln zł w grupie). Prezes Szamałek nie wykluczył, że część zysku stanowić będzie sprzedaż zbędnych aktywów.

Szef Mostostalu powiedział także, że Acciona nie jest zainteresowana pakietem należącym do Elektrimu (ponad 28% kapitału i głosów), będzie jednak bacznie się przyglądać, do kogo mógłby on trafić. - Mogę zapewnić, że Hiszpanie nie mają ochoty wycofać Mostostalu z giełdy. Chcemy oferować akcjonariuszom dobre papiery wartościowe, dające przyzwoite zyski - mówi prezes Szamałek.