Blisko 70% akcji Stomilu Sanok należy do funduszy zarządzanych przez Enterprise Investors. Od ponad roku inwestor ten próbował pozbyć się tego pakietu. W celu opracowania sposobu wyjścia z inwestycji został wynajęty doradca, którym został PricewaterhouseCoopers. Pod koniec minionego tygodnia przekazał radzie nadzorczej efekty swojej pracy. Ta zdecydowała o przerwaniu rozmów.

"Oferta przedstawiona przez potencjalnych inwestorów branżowych oraz grupę menedżerską nie uwzględnia w wystarczającym stopniu postępującego wzrostu sprzedaży i poprawy wyników finansowych spółki, potwierdzonych rezultatami osiągniętymi w I kwartale br." - stwierdzono w uzasadnieniu do decyzji rady nadzorczej. Zarząd firmy został zobowiązany do znalezienia alternatywnej strategii kapitałowej.

Firma zdecydowała przeznaczyć cały ubiegłoroczny zysk netto (8 mln zł) na skupienie własnych akcji. - Spółka jest przygotowana do ogłoszenia wezwania, jednak decyzja w tej sprawie jest uzależniona od wyniku prowadzonego procesu poszukiwania inwestora strategicznego - napisał prezes zarządu Marek Łęcki w liście do akcjonariuszy, załączonym do raportu rocznego.

Stomil Sanok nie jest pierwszą giełdową inwestycją, której nie może zakończyć Enterprise Investors. Do grona firm, z których EI chciałby wyjść, należą także m.in. Kęty i Polfa Kutno.