Ameryka
Ostatnie sesje nie były udane dla posiadaczy akcji spółek technologicznych. W poniedziałek i wtorek Nasdaq Composite spadł łącznie o 80 pkt. i, co najważniejsze, ponownie spadł poniżej 1700 pkt. Tym samym 100-punktowy zasięg wzrostu, wynikający z wysokości ukształtowanej wcześniej konsolidacji, nie został zrealizowany. Przełamanie wsparcia, wyznaczanego przez szczyt z 8 maja, oznacza, że krótkoterminowy trend wzrostowy na rynku elektronicznym załamał się.
Ponieważ kolejne notowania pokazały, że byki nie zamierzają poddać się bez walki, trend krótkoterminowy określiłbym mianem bocznego. W jego ramach notowania mogą ponownie wzrosnąć do 1741 pkt., gdzie ukształtował się szczyt z 17 maja. Nie można wykluczyć ukształtowania na wykresie klina lub flagi, co uzasadniałoby wzrost nawet do 1770 pkt.
Gwałtowność, z jaką kształtuje się formacja, wskazuje na jej korekcyjny charakter. Dlatego nie oczekiwałbym od Nasdaq Composite większego wzrostu niż do wspomnianego 1770 pkt. Cały dystans, który pokona indeks w górę wykresu, zostanie w całości zniesiony. Korekta zakończy się w momencie spadku wskaźnika poniżej dołka na 1573 pkt. w przypadku realizacji takiego scenariusza, indeks będzie kontynuował zniżkę do dołka z września zeszłego roku, znajdującego się na poziomie 1423 pkt.
Nieco inna jest sytuacja średniej przemysłowej Dow Jones, reprezentującej spółki tak zwanej starej ekonomii. Od początku marca wskaźnik znajduje się w trendzie spadkowym. Ostatni zryw byków był jedynie korektą tej tendencji. Zniżka została zniesiona o 62%, czyli w maksymalnych dopuszczalnych rozmiarach. Zwrot, który dokonał się na wykresie średniej przemysłowej w okolicach 10,4 tys. pkt., zakończył wzrost - teraz indeks powinien spadać do marcowo-kwietniowych dołków, znajdujących się na wysokości 9,8 tys. pkt. Po przełamaniu tego wsparcia wskaźnik powinien zniżkować, aż do zeszłorocznego minimum, znajdującego się na 8,4 tys. pkt.