Kerkorian, jeden z głównych akcjonariuszy DaimlerChryslera, a także właściciel
wytwórni filmowej Metro-Goldwyn-Mayer, wcześniej nie kwestionował, że mająca już blisko 5 lat Kira jest jego dzieckiem. Dopiero, kiedy doszło do sprawy rozwodowej zaczął szukać kandydata na jej ojca. Padło na 37-letniego Binga, z którym od dawna przyjaźniła się małżonka Kerkoriana.
Chodzi oczywiście o pieniądze. Lisa Bonder, niegdyś dobrze zapowiadająca się tenisistka, zażądała od byłego małżonka 320 tys. USD miesięcznie na utrzymanie dziecka (w tym 75 tys. kieszonkowego, 140 tys. na pokrycie kosztów podróży, 14 tys. na zabawki itp.). W sumie daje to ok. 3,8 mln USD w skali roku. Wprawdzie Kerkorian nie należy do biednych (w ostatnim rankingu najbogatszych ludzi świata "Forbesa" z 5,8 mld USD znalazł się na 44. miejscu), ale pieniędzy wydawać nie lubi.
Jak twierdzi Bing w złożonym przed kilkoma dniami w sądzie pozwie, Kerkorian wynajął prywatnego detektywa. Ten, dowiedziawszy się, że producent ma zaplanowaną wizytę u dentysty, wykradł wyrwany mu ząb z kosza na śmieci. Miliarder przyznaje, że zlecił coś takiego, ponieważ ma nadzieję, że analiza DNA z resztek śliny pozwoli mu bezsprzecznie udowodnić ojcostwo Binga.
To kolejny barwny epizod w karierze Kerkoriana. W młodości pracował jako robotnik portowy, próbował sił w boksie, był doskonałym pilotem (podczas II wojny dostarczał brytyjskiej RAF produkowane w Kanadzie samoloty). Po wojnie założył firmę transportową TransAmerica. Dzięki niej zarobił pierwsze 100 mln USD. Wprowadził ją nawet na giełdę w 1965 r. (cena emisyjna akcji 9,75 USD), a w rok później sprzedał, gdy walory kosztowały 32 USD.