Przebudowa grupy kapitałowej i częściowa prywatyzacja jej poszczególnych segmentów ma być dla PSE źródłem kapitału, który pozwoliłby na restrukturyzację przekraczającego 2 mld zł zadłużenia i przede wszystkim na realizację zadań inwestycyjnych i modernizacyjnych spółek, które zostaną wyłonione z jej struktury. Aktywa telekomunikacyjne i informatyczne - udziały w NOM i Tel-Energo (bez akcji Polkomtela) - mogłyby stanowić podstawę nowej grupy telekomunikacyjnej, której utworzenie planuje rząd.

Ubiegły rok PSE zamknęły 560 mln zł straty netto. O takim wyniku przesądziły głównie rezerwy na należności, w tym na 360 mln zł od Będzińskiego Zakładu Energetycznego, który - jak wskazują dotychczasowe analizy - został oszukany przez pośredniczące w transakcjach KFI Colloseum (toczą się w tej sprawie postępowania prokuratorskie). Łączne zadłużenie tego zakładu wobec PSE sięga już 800 mln zł.

- Będziński Zakład Energetyczny spłaci nam w ratach ponad 100 mln zł, pozostałe zaległości mogą być skonwertowane na akcje spółki. Będziemy starali się wypracować w tej sprawie wspólne stanowisko, które przedstawilibyśmy następnie do akceptacji ministrowi skarbu - stwierdził Zygmunt Gzyra, wiceprezes PSE.

W I kwartale br. zysk netto spółki wzrósł do 88 mln zł, z 77,7 mln zł tym samym okresie 2001 r. - To nieco gorszy rezultat, niż zakładaliśmy, ale i tak pokazuje on efekty racjonalizacji zakupu energii w kontraktach oraz korzystnego eksportu - powiedział Stanisław Dobrzański, prezes PSE.

Jego zdaniem, dziś rządowy zespół ds. rynku energii powinien wydać decyzję w sprawie zaproszenia banków inwestycyjnych na doradztwo przy organizacji emisji obligacji spółki na kwotę 6-7 mld zł. Miałoby to zrekompensować zobowiązania wynikające z długoterminowych kontraktów na energię.