Wśród spółek zależnych, których sprzedaż mogłaby wchodzić w rachubę, wymienia się towarzystwo ubezpieczeniowe Toro Assicurazioni oraz przedsiębiorstwo przemysłu lotniczego FiatAvio. Jednak Fiat nie chce się ich pozbywać ze względu na strategiczne znaczenie dla całego koncernu.

Na razie w grę wchodzi tylko sprzedaż udziału w Ferrari. Wartość rynkową producenta samochodów sportowych ocenia się na około 2,5 mld euro.

Kierownictwo Fiata prowadzi rozmowy z bankami, którym jest winien 19 mld euro. Zmniejszenie długu poprzez rezygnację z części aktywów uchroniłoby włoskiego potentata przemysłowego przed pogorszeniem wiarygodności kredytowej. W zeszłym miesiącu agencja Standard & Poor`s nie wykluczyła obniżenia jego krótkoterminowego ratingu do poziomu obligacji śmieciowych.

Wiadomości dotyczące trudnej sytuacji finansowej Fiata doprowadziły w poniedziałek do przeszło 2-proc. spadku ceny jego akcji. Dodatkowym powodem ich wyprzedaży były doniesienia o złym stanie zdrowia honorowego prezesa Gianniego Agnellego, który przebywa na kuracji w USA. W piątek pojawiły się nawet pogłoski o jego zgonie, zdementowane później przez rzecznika koncernu.