Dariusz Rosati, jeden z członków RPP, prognozuje, że inflacja w maju spadnie poniżej 2,5 proc. z 3,0 proc. w kwietniu, w II połowie roku będzie lekko rosnąć, by na koniec roku ukształtować się poniżej dolnej granicy celu inflacyjnego, czyli 4 proc. "Sygnały nadchodzące z danych o cenach żywności pokazują, że inflacja w maju może spaść poniżej 2,5 proc. To jest prawdopodobnie koniec okresu spadającej inflacji" - powiedział Rosati. RPP ustaliła cel na ten rok na poziomie 5 proc. z możliwym odchyleniem plus/minus 1 proc. Prezes NBP Leszek Balcerowicz powiedział na środowej konferencji prasowej po posiedzeniu RPP, że sygnały dotyczące perspektywy ożywienia gospodarczego są różne, jednak wiele z nich wskazuje na pobudzenie koniunktury. "Bardzo wyraźnie poprawiały się wyniki finansowe przedsiębiorstw. (...) W I kwartale zapasy wyrobów gotowych w przedsiębiorstwach zmniejszyły się o 6,7 proc. w porównaniu z analogicznym okresem ubiegłego roku" - powiedział Balcerowicz. W I kwartale tego roku przedsiębiorstwa osiągnęły 1,7 mld zł zysku netto wobec 15,8 mln zł straty netto przed rokiem. Balcerowicz dodał, że w maju utrzymały się prognozy wskazujące, że otoczenie zewnętrzne powinno sprzyjać ożywieniu gospodarki w Polsce. Prognoza wzrostu gospodarki w USA w 2002 roku wynosi 2,2 proc., a w strefie euro 1,2 proc. "Wiele informacji wskazuje na rosnące prawdopodobieństwo ożywienia gospodarczego (...) jednocześnie dane o produkcji sprzedanej przemysłu wskazują, że gospodarka w tym dziale nie przeszła jeszcze do fazy ożywienia" - podała Rada w komunikacie przed konferencją. "Ponadto spadek dynamiki płac, choć korzystny dla przyszłej inflacji, może przyczynić się do ograniczenia tempa wzrostu popytu konsumpcyjnego" - podała Rada. Członek Rady Polityki Pieniężnej Jerzy Pruski opowiedział się w środę za utrzymaniem ostrożnego charakteru decyzji w polityce pieniężnej, mimo politycznych wezwań do radykalnych cięć stóp wobec spadającej inflacji. "Wszystkie dotychczasowe decyzje RPP były ostrożne i takie powinny pozostać, aby uniknąć przestrzelenia w polityce pieniężnej" - powiedział Pruski po posiedzeniu RPP, na którym obniżyła wszystkie stopy o 50 punktów bazowych. "W II połowie roku powinny być widoczne efekty dotychczasowej serii obniżek" - dodał. Balcerowicz powiedział w środę, że za ostrożnością w polityce monetarnej przemawia niepewność co do kształtowania się cen ropy naftowej, spadek dynamiki depozytów gospodarstw domowych i utrzymywanie się wysokiej dynamiki gotówki w obiegu. W marcu depozyty gospodarstw domowych spadły o 0,8 proc., a gotówka w obiegu wzrosła o 3,2 proc. miesięcznie. Rada Polityki Pieniężnej ponownie wezwała rząd do ograniczenia wydatków w budżecie na 2003 rok i zmniejszenia deficytu finansów publicznych, choć wykonanie budżetu na ten rok nie powoduje zagrożeń. "Dane o wykonaniu budżetu państwa wskazują, że nie widać większych zagrożeń dla realizacji ustawy budżetowej na rok 2002" - napisała RPP w komunikacie. W opinii członków RPP podstawowym zadaniem przy konstruowaniu budżetu powinno być ograniczenie wydatków, tak aby można było wydatnie zmniejszyć deficyt finansów publicznych. Zdaniem RPP finansów publicznych w przyszłym roku budzi jej niepewność. Minister finansów powiedział w tym tygodniu, że zaplanowane na przyszły rok wydatki budżetu nie będą większe niż 195 mld zł wobec 185,1 mld zł zaplanowanych na ten rok. RPP uważa, że deficyt sektora finansów publicznych w 2002 roku utrzyma się na bardzo wysokim poziomie około 5 proc. PKB, co ma bardzo niekorzystny wpływ na gospodarkę, a opóźnienia w przekazywaniu przez ZUS należnych składek do OFE oraz sytuacja funduszu pracy mogą doprowadzić do zwiększenia deficytu ekonomicznego w tym roku. Rząd zaplanował na ten rok deficyt ekonomiczny w wysokości 4,8 proc. PKB, taki sam jak w zeszłym roku.(PAP)