Reklama

Microsoft inwestuje w gry on-line

Microsoft zainwestuje ponad miliard dolarów w nowy serwis o nazwie Xbox Live. Jest to system gier sieciowych z możliwością głosowego porozumiewania się graczy. Zdaniem przedstawicieli Microsoftu, nowa usługa może stać się wirtualnym odpowiednikiem Disneylandu.

Publikacja: 31.05.2002 09:24

Gry sieciowe stają się jedną z najbardziej zyskownych gałęzi internetowego przemysłu rozrywkowego. W ubiegłym roku sprzedaż gier w Stanach Zjednoczonych osiągnęła wartość 6,35 mld USD, a ponad 20% fanatycznych graczy deklaruje, że toczy pojedynki w sieci. W tym roku ten udział ma przekroczyć 30%.

Według Jupiter Media Metrix, w roku 2006 wartość rynku gier on-line ma wynieść 1,8 mld USD, trzy razy więcej niż wartość rynku serwisów audio-wizualnych. Sporą zachętą dla nowych uczestników rynku jest sukces Electronic Arts, które od lat oferuje możliwość grania w Ultima Online. Ten serwis ma ponad 200 tys. abonentów, którzy płacą za możliwość gry on-line ponad 10 USD miesięcznie.

Zdaniem "New York Timesa", Xbox Live może zmienić wymiar gier wideo i pozwolić im stać się wydarzeniem społecznym. Microsoft otworzy centra danych w Londynie, Tokio i Seattle. Pozwolą one na uruchomienie gier sieciowych z możliwością komunikacji graczy za pomocą głosu. Głos gracza ma być także jego identyfikatorem - specjalny system pozwoli nie tylko na rozpoznanie uczestnika gry, ma także zweryfikować deklarowany przez niego wiek. Będzie to stanowiło sporą zachętę dla rodziców, którzy często niechętnie zgadzają się na subskrybowanie serwisów umożliwiających granie w sieci, ze względu na niebezpieczeństwo narażenia pociech na uczestniczenie w brutalnych pojedynkach.

Głos w grach sieciowych nie jest nowością - jest już stosowany w wielu tytułach, jednak najczęściej komunikacja odbywa się wciąż za pomocą dającej niewielką szybkość przekazu klawiatury. Testy nowego systemu ruszają latem, a roczny abonament (wraz z zestawem składającym się z mikrofonu i słuchawek) ma kosztować zaledwie 49 USD. Taka strategia ma pozwolić Microsoftowi na odrobienie strat w stosunku do konkurencji - dzisiaj na całym świecie jest 30 mln sztuk PlayStation 2, około 4 mln konsol GameCube, produkowanych przez Nintendo, i 3,5 mln Xboxów. Wprawdzie produkt Microsoftu jest stosunkowo nowy, jednak ostatnie wyniki sprzedaży dowodzą, że zainteresowanie nim nieco słabnie.

Sony i Nintendo także przygotowują usługi sieciowe, jednak na razie nie przewidują rozwinięcia tego typu serwisów na skalę ogólnoświatową. Przyczyną są przede wszystkim obawy co do rentowności takiego projektu. - Gdybym był Microsoftem, wydawałbym pieniądze przede wszystkim na zwiększenie sprzedaży konsol, a nie tworzenie usługi sieciowej - powiedział Kazuo Hirai, prezes i dyrektor generalny Sony Computer Entertainment America.

Reklama
Reklama

Przedstawiciele Microsoftu wierzą jednak w sukces swojej strategii, planowanej już podobno na etapie projektowania konsoli. O takim przygotowaniu świadczy wyposażenie - Xbox jest doskonale przygotowany do współpracy z internetem - ma wbudowaną kartę sieciową i twardy dysk. Argumentują, że w salonach gier największym powodzeniem cieszą się tytuły z trybem gry wieloosobowej.

Xbox Live ma zapewnić Microsoftowi pozycję lidera nowego segmentu usług, o potencjalnie nieograniczonych możliwościach rozwoju. Szczególnie przełomowa wydaje się możliwość prowadzenia przez graczy rozmów. Richard Doherty, prezes firmy konsultingowej Envisioneering żartuje, że "do Gwiazdki Microsoft może stać się czwartą co do wielkości firmą telekomunikacyjną w USA".

Część analityków wątpi jednak, czy znajdzie się wystarczająca liczba chętnych, którzy oprócz konsoli kupią gry za około 50 USD za tytuł, abonament, który w przyszłości (po okresie testów)wyniesie prawdopodobnie 10 USD miesięcznie i dodatkowo opłacą dzierżawę szerokopasmowego łącza, niezbędnego do grania.Wydaje się, że firma Billa Gatesa przecenia technologiczne zaawansowanie rynku, szczególnie poza granicami Stanów Zjednoczonych. Biorąc pod uwagę koszty przedsięwzięcia, szczególnie uruchomienia specjalnych centrów wyposażonych w szybkie łącza i nowoczesne serwery, liczba abonentów musi być bardzo duża. Można spodziewać się, że firma z Redmond będzie poszukiwała aliansów strategicznych z operatorami internetu, szczególnie w Europie. W ten sposób umocni dodatkowo swoją pozycję w sieci.

Czy nowy projekt Microsoftu zrewolucjonizuje branżę gier, czy stanie się monstrualną klapą - pokażą najbliższe miesiące. Biorąc pod uwagę potencjał finansowy Microsoftu oraz skuteczność jego działów odpowiedzialnych za promocję, można spodziewać się rynkowego hitu. Firma z Redmond już nieraz pokazywała, że to, co wydawało się być nie do sprzedania, zamieniała w sukces.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama