Reklama

Nadzieje na trend pozostają nie spełnione

Ani wyniki kwartalne, ani kolejna obniżka stóp procentowych nie były w stanie wyrwać giełdy z marazmu. Atak popytu w połowie miesiąca okazał się tylko jednorazowym odstępstwem od reguły, zgodnie z którą zmienność notowań jest nieduża, a obroty nie przekraczają 250 mln zł. Wprawdzie WIG20 kończy maj na poziomie 1369,37 pkt., o 3,6% wyższym niż miał na ostatniej sesji kwietnia, ale indeks wciąż pozostaje w trendzie bocznym.

Publikacja: 01.06.2002 09:16

WIG20 poniżej

styczniowego szczytu

Najpowszechniejszą teorią na temat silnego wzrostu kursów największych spółek, jaki miał miejsce w połowie miesiąca, jest gwałtowny wzrost popytu ze strony inwestorów zagranicznych. Nie wiem, czy to wytłumaczenie jest słuszne, ale w kontekście dalszego rozwoju trendu na GPW najważniejsze jest to, co stało się w czasie kolejnych notowań. Na sesji 17 maja, dzień po gwałtownym wzroście, WIG20 osiągnął przejściowo nawet 1414 pkt., by zamknąć się na poziomie 1385 pkt. Temu zbiciu kursów towarzyszyły obroty w wysokości 530 mln zł, drugie pod względem wartości w tym roku.

Najwyższą wartość obroty miały na sesji 9 stycznia, również dzień po gwałtownym wzroście na rynku. Jaki przebieg miały notowania z rekordową aktywnością inwestorów? WIG20 osiągnął w trakcie sesji nawet 1441 pkt., żeby na zamknięcie mieć już tylko 1389 pkt. Takie zachowanie wskaźnika praktycznie przesądziło o tym, że zapoczątkowana miesiąc wcześniej fala wzrostowa została zakończona - później wprawdzie WIG20 doczłapał jeszcze do 1464 pkt., ale jakość zwyżki pozostawiała wiele do życzenia.

Wydaje się, że wzrost notowań z 16 maja był tylko spekulacyjną zagrywką pod wysyp akcji na sesji dzień później. To sugeruje, że styczniowy szczyt WIG20 pozostanie na razie nie pokonaną barierą, a jedynym efektem ataku spekulacyjnego kapitału jest rozszerzenie trendu bocznego.

Reklama
Reklama

Najwyższy od 52 tygodni

kurs Prokomu

To był udany miesiąc dla spółek informatycznych. Liderujący branży Prokom zakończył męczący trend boczny wybiciem w górę. Notowania spółki wzrosły do 167 zł, co jest najwyższym kursem od 52 tygodni. Porównując zwyżkę do długości poprzedzającej ją konsolidacji, uważam, że notowania tych akcji będą rosły. Z 11-proc. miesięczną stopą zwrotu Prokom jest w maju drugą najlepszą spółką z WIG20.

Na plusie miesiąc zakończyły także ComputerLand i Softbank. Kurs pierwszej z tych firm zyskał 6,5% - po gwałtownym wzroście w połowie maja był bliski tegorocznemu maksimum. Ponieważ atak na szczyt nie powiódł się, nie oczekiwałbym od inwestycji w te akcje ponadprzeciętnej stopy zwrotu w najbliższym czasie. Podobnie jak w przypadku Softbanku, dla którego zwyżka notowań w maju była odreagowaniem wcześniejszych spadków, a nie początkiem lub kontynuacją trwałego wzrostu.

Elektrim - 15% w górę

Spośród spółek WIG20 najwyższą stopą zwrotu może pochwalić się w maju Elektrim. Notowania tych akcji wzrosły o 15%, przy czym zwyżka dokonała się praktycznie na jednej sesji. 13 maja, kiedy okazało się, że spółka zawarła z obligatariuszami wstępne porozumienie, przedłużające czas na spłatę zadłużenia, notowania wzrosły o 24%. Na kolejnych sesjach, kiedy emocje opadły nieco i do rynku dotarło, że to nie koniec kłopotów Elektrimu, notowania spółki spadały. Mimo niepewnej przyszłości, na podniesienie rekomendacji ze "sprzedaj" do "spekulacyjnie kupuj" zdecydował się CDM Pekao, wyceniając jedną akcję na 6 zł.

Reklama
Reklama

Po tym jak wrzawa wokół spółki nieco przycichła, Elektrim może czekać teraz ten sam scenariusz co Netię, która po silnym odreagowaniu spadków znalazła się w trendzie bocznym, trwającym już ponad pół roku.

Najsłabiej spośród spółek z WIG20 wypadł ComArch, którego notowania spadły o 14%. Na sesji 10 maja akcje te były chwilowo notowane nawet po 31,2 zł, co było najniższym kursem w historii. Ponieważ jeszcze tego samego dnia kurs został podbity do 33 zł na zamknięcie, a na kolejnych sesjach wzrósł do 36,6 zł, bessa na rynku tych akcji została na pewien czas powstrzymana.Spółki spożywcze

kontynuują wzrosty

Już ósmy miesiąc w trendzie wzrostowym porusza się indeks WIG-Przemysł Spożywczy. W maju jego wartość wzrosła prawie 10% i był to najlepszy wynik spośród wszystkich indeksów branżowych. Główny wpływ na taki stan rzeczy mają akcje dwóch browarów: Żywca i Okocimia. Obydwie emisje mają łącznie ponad 80-proc. udział w indeksie (75% - Żywiec, 6% - Okocim) i obydwie znajdują się w trendach wzrostowych. Żywiec notowany był już po 331 zł, co jest najwyższym kursem od sierpnia 2000 roku. We wzroście kursu nie przeszkodził ani fakt, że raport skonsolidowany za I kwartał 2002 roku był czwartym kolejnym, w którym spółka wykazała stratę netto, ani rekomendacja "poniżej rynku", którą Żywiec otrzymał pod koniec kwietnia od Schroder Salomon Smith Barney. Co ciekawe, te niepłynne na ogół papiery spełniają kryteria do krótkiej sprzedaży. Stało się tak, ponieważ w maju zdarzyły się dwie sesje, na których obrót był wyjątkowo wysoki.

Również akcje nie rozpieszczającego wynikami Okocimia (w raportach kwartalnych na przemian pokazuje bądź zysk, bądź stratę) znajdują się w trendzie wzrostowym. Kurs tych papierów sięgnął w maju 16,75 zł i były to najwyższe notowania od września 2000 roku. Na zamknięcie miesiąca wynosił już tylko 15,45 zł. Gwałtowność, z jaką nastąpił odwrót od tych akcji dokładnie na tej samej sesji, na której notowania były rekordowo wysokie, sprawia, iż kontynuacja wzrostów, przynajmniej w najbliższych tygodniach, jest mało prawdopodobna.

Polifarb zmienił trend

Reklama
Reklama

Poza głównym nurtem wydarzeń uwagę zwraca ponad 100--proc. wzrost notowań NFI Hetman. To efekt zapowiadanego wezwania, które fundusz ma zamiar ogłosić na własne akcje. Według szacunków spółki, cena w wezwaniu ma zawierać się w przedziale 8-10 zł - ostatnie wzrosty doprowadziły kurs tych akcji do 7,4 zł.

Z prawie 25-proc. wzrostem notowań wysokie miejsce w tabeli prezentującej miesięczną stopę zwrotu zajął Polifarb Cieszyn--Wrocław. W ostatnich latach kurs tych akcji głównie spadał, osiągając w październiku 2001 roku rekordowo niski poziom 3,15 zł. Ostatni wzrost to pierwsza od 1997 roku próba zmiany trendu, poprzedzona jakąś próbą konsolidacji. Być może walory te znalazły się w na tyle silnych rękach, że przekroczenie styczniowego szczytu i osiągnięcie najwyższego kursu od 52 tygodni nie będzie początkiem końca wzrostów.

Odwrót od złotego

Maj przyniósł zmianę trendów na rynku walutowym. Złoty znacznie stracił zarówno w stosunku do euro, jak i do dolara. Jeszcze pod koniec kwietnia za jednostkę wspólnej waluty na rynku międzybankowym trzeba było zapłacić 3,59 zł, wczoraj już 3,78 zł (wzrost o 5,3%). Co ważne, wykres kursu wybił się z dość długiej konsolidacji, co sugeruje, że zapoczątkowany w maju trend będzie kontynuowany. W stosunku do dolara złoty stracił 2,1% - ponieważ dolar ma kłopoty z pokonaniem granicy 4,1 zł, kontynuacja tej tendencji stoi pod znakiem zapytania.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama