- Myślę, że już w najbliższych dniach przedstawimy koncepcję wyprowadzenia firmy z kłopotów i plany na jej funkcjonowanie w przyszłości - zapowiedział prezes. Dodał, że zajęcie rachunku bankowego przez ZUS, o czym spółka informowała w poniedziałek, nie oznacza, że zupełnie zabraknie jej gotówki. - Zakład musiał użyć formalnego trybu stosowanego w takich przypadkach - stwierdził Artur Nowak-Gocławski.

Zdaniem prezesa, porozumienie z wierzycielami reprezentującymi 20 mln zł wierzytelności jest dużym krokiem naprzód, mimo że całkowite zadłużenie sięga 120 mln zł. - Dodając do tego potencjalną sprzedaż biurowca, która pomogłaby nam w osiągnięciu porozumienia z Pekao SA, naszym głównym wierzycielem, byłoby naprawdę dobrze - powiedział prezes.

Liczy on również, że mimo problemów z udziałami Wonloka, spółka ta docelowo pozostanie w grupie Apeximu. Warszawska firma prowadzi negocjacje z potencjalnym nabywcą akcji Wonloka. Po transakcji zostałyby one wniesione jako wkład niepieniężny do Apeximu, w zamian za co inwestor otrzymałby walory giełdowej spółki.