Reklama

OFE gorsze od banków

W ciągu trzech lat działalności fundusze emerytalne zwiększyły wartość swoich jednostek rozrachunkowych o ponad 40, a niektóre nawet o ponad 50%. Jednak nie oznacza to, że tyle zarobili w tym czasie klienci OFE. Więcej zyskaliby, gdyby przesyłane do funduszy sumy zdeponowali w banku.

Publikacja: 05.06.2002 08:40

Fundusze emerytalne istnieją od kwietnia 1999 r., jednak notowania ich jednostek rozpoczęły się w maju tego roku. Wtedy bowiem OFE dostały pierwsze przelewy z ZUS, znacznie mniejsze jednak, niż zapowiadał ówczesny prezes Zakładu Stanisław Alot. Zamiast 100 mln zł, które miały popłynąć do funduszy w pierwszym przelewie, OFE dostały zaledwie 1 mln zł. Pierwszym pełnym miesiącem ich działalności inwestycyjnej był czerwiec 1999 r., choć fundusze obracały wtedy kwotami rzędu zaledwie kilku, kilkunastu milionów złotych.

Jednostki rosną szybko

W ciągu tych trzech lat znacznie wzrosła wartość jednostek rozrachunkowych funduszy. Najbardziej zdrożała jednostka OFE ING Nationale-Nederlanden - o przeszło 55%. Jeszcze sześć OFE zwiększyło wartość swoich jednostek o ponad 50%. Dziewięć innych w ciągu trzech lat przekroczyło poziom 40%, a tylko w dwóch przypadkach - OFE AIG i OFE Kredyt Banku - wzrost wartości jednostek był mniejszy niż 40%.

Jednak zyski funduszy emerytalnych wyglądają znacznie gorzej, gdy wziąć pod uwagę wartość zgromadzonego przez trzy lata kapitału.

Postanowiliśmy wyliczyć szacunkowo, ile znajduje się na koncie klienta każdego OFE, którego pierwsza składka trafiła do funduszu na początku czerwca 1999 r. i od tej pory regularnie trafiała tam na początku każdego miesiąca. Dla ułatwienia obliczeń przyjęliśmy, iż wartość składki nie ulega zmianie i wynosi w całym okresie 100 zł.

Reklama
Reklama

W ciągu trzech lat wartość wpłat wyniosła więc 3,6 tys. zł, aczkolwiek nie w przypadku każdego funduszu (trzy bowiem - OFE Kredyt Banku, OFE Pekao i OFE Allianz - wystartowały z opóźnieniem). Na koniec maja br. każdy klient miał na koncie więcej pieniędzy, niż wpłacił. I to jest dobra wiadomość. Jednak nie wszyscy klienci funduszy mają powody do zadowolenia.

Lepiej kupić obligacje

Największy kapitał zgromadził - wg wyliczeń PARKIETU - klient OFE ING Nationale-Nederlanden. Po 36 miesiącach miał na koncie ponad 4164 zł, czyli o ponad 560 zł więcej, niż wpłacił. Zysk w stosunku do wpłaconych składek wyniósł więc prawie 15,7%. Ponad 500 zł więcej od wpłaconych składek mieli na swoich kontach także klienci OFE Sampo i OFE Commercial Union.

Gdyby jednak 100 zł deponować co miesiąc w banku na lokacie, zysk wyniósłby 656 zł, czyli byłby prawie o 100 zł większy od wypracowanego przez najlepszy OFE. Jeszcze większe zyski przyniosłoby lokowanie pieniędzy w dwuletnich obligacjach skarbowych o stałym oprocentowaniu, przeznaczonych dla klientów detalicznych. W tym przypadku zgromadzony kapitał osiągnąłby 4 383 zł, a więc byłby aż o 780 zł większy od sumy ulokowanych środków.

Głównym powodem tak znacznych różnic między zmianą wartości jednostek rozrachunkowych a rzeczywistymi zyskami są opłaty - przede wszystkim prowizje pobierane od składek. W ciągu dwóch pierwszych lat członkostwa większość funduszy emerytalnych potrąca 8 i więcej procent wpłacanej składki. Najwięcej (aż 10%) wynosi prowizja za pierwsze dwa lata w OFE Commercial Union.

Jednak spora część funduszy po pierwszych 24 miesiącach znacznie obniża opłatę - w przypadku OFE CU spada ona do 4%. I to właśnie ta obniżka - obok dobrych wyników inwestycyjnych - zdecydowała, iż OFE Commercial Union znalazł się wśród najlepszych pod względem zgromadzonego kapitału. Także w przypadku OFE ING NN o dobrym wyniku przesądził spadek prowizji. W pierwszej trójce tylko OFE Sampo zdecydował się na utrzymanie 8-proc. składki przez cały okres członkostwa, co jednak nie przeszkodziło mu zarobić ponad 500 zł.Fundusze emerytalne znacznie lepiej wypadają pod względem zysków, a więc po uwzględnieniu prowizji. Tutaj znowu najlepszy okazał się OFE ING NN. Zwiększył on wartość zainwestowanych składek swoich klientów o przeszło 840 zł, czyli aż o 25%. Wciąż jednak tylko kilka funduszy osiągnęło w ciągu trzech lat lepsze wyniki od Kowalskiego, który takie same kwoty inwestował w obligacjach dwuletnich. Aż 7 funduszy wypracowało zyski mniejsze niż miesięczne lokaty bankowe.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama