Indeks mierzący zaufanie gospodarstw domowych wzrósł do minus 12, a więc poziomu najwyższego od pięciu miesięcy. W kwietniu wynosił minus 18. Ekonomiści ankietowani przez Bloomberg News spodziewali się wzrostu tego wskaźnika nie bardziej niż do minus 16.

Wprawdzie bezrobocie we Francji osiągnęło w kwietniu poziom najwyższy od półtora roku, ale ożywienie gospodarcze już wkrótce może zachęcić spółki do zwiększania zatrudnienia. Produkcja przemysłowa wzrosła w marcu po raz trzeci z rzędu, co zwiększyło w kwietniu zaufanie przedsiębiorców do poziomu najwyższego od 11 miesięcy. A to podbudowało zaufanie konsumentów.

Wydatki gospodarstw domowych, które stanowią ponad połowę produktu krajowego brutto, przyczyniły się do wzrostu gospodarczego w I kwartale. Spółki zwiększyły sprzedaż i gospodarka rozwinęła się o 0,4% po spadku w ostatnich trzech miesiącach ub.r.

Opublikowany wczoraj raport krajowego urzędu statystycznego Insee pokazuje, że indeks obrazujący prognozy gospodarstw domowych co do bezrobocia spadł do poziomu najniższego od czerwca ub.r., z czego wynika, że mniej ludzi spodziewa się wzrostu liczby osób poszukujących pracy. - Gospodarka poprawia się i ludzie zaczynają zdawać sobie z tego sprawę - powiedział Olivier Gasnier, ekonomista z paryskiej centrali Société Générale.

Bezrobocie jest jednym z najważniejszych tematów kampanii przed wyborami parlamentarnymi, które odbędą się we Francji w dwóch turach, w tę i w następną niedzielę. Zarówno sojusz partii konserwatywnych, skupionych wokół prezydenta Chiraca, jak i koalicja socjalistów, komunistów i zielonych obiecują zwiększenie siły nabywczej ludności i zatrudnienia, aczkolwiek innymi metodami. Najnowsze badania opinii publicznej dają sojuszowi Chiraca dwa razy więcej miejsc w parlamencie niż socjalistom i ich zwolennikom.