- Warunki są wyjątkowo trudne - powiedział agencji Bloomberga Jan Ahlers, prezes drugiego co do wielkości w Niemczech producenta odzieży męskiej. Spółka Ahlers w ub. tygodniu obniżyła prognozę zysku na ten rok i spodziewa się spadku sprzedaży o 10%. - Pewną poprawę na krajowym rynku przewidujemy dopiero w drugim półroczu - dodał Ahlers.

Rosnące bezrobocie zmniejszyło wydatki konsumpcyjne w Niemczech i jedynie większy eksport zdołał wyciągnąć tamtejszą gospodarkę z recesji w I kwartale. W maju bezrobocie wzrosło najbardziej od pięciu lat.

Wyniki firm handlowych dodatkowo mogą pogorszyć strajki. Od 16 maja pracę przerywało już ok. 21 tysięcy pracowników tej branży, chcąc w ten sposób wzmocnić żądania podwyżki płac o 6,5%. Pracodawcy oferują na razie 1,7-proc. podwyżkę. - Strajki przybiorą na sile w tym tygodniu - zapowiedział rzecznik związku zawodowego, który negocjuje podwyżki dla 2,5 mln ludzi. - Jesteśmy przygotowani do kontynuowania tej akcji przez wiele tygodni - dodał.

Spadająca inflacja i rosnący popyt ze strony producentów wskazują jednak, że wydatki mogą wzrosnąć w II półroczu. Zamówienia dla niemieckich fabryk wzrosły w kwietniu po raz pierwszy od czterech miesięcy, a krajowe zamówienia wykazały wzrost największy od ponad dwóch lat.

Zaufanie konsumentów w całej Unii Europejskiej wzrosło w maju do poziomu najwyższego od 9 miesięcy, a zaufanie przedsiębiorców było najwyższe od 10 miesięcy, co wskazuje na ożywienie gospodarcze.