Lider naszej klasyfikacji, Paweł Homiński i zdobył w ostatnich trzech dniach pięć punktów i już o trzy oczka wyprzedza drugiego w klasyfikacji Pawła Janasa. Sytuacja ta nie zmieni się także po dzisiejszych meczach. Obaj panowie typują w nich identyczne rozstrzygnięcia.
Paweł Homiński umocnił swoją pozycję dzięki Meksykanom (wygrali 2:1 z Ekwadorem chociaż do przerwy przegrywali) oraz Portugalczykom, pogromcom chłopców Engela - 4:0. Trzy bramki, po błędach środkowych obrońców, strzelił nam grający w Bordeaux Pedro Pauleta. Uważany za jednego z najlepszych bramkarzy świata Jerzy Dudek w kolejnym meczu puścił strzał zmierzający w krótki róg. Po dwóch porażkach nie mamy już szans na awans do fazy pucharowej.
W obu wspomnianych meczach wyników nie trafił Paweł Janas. Zdobywca trzeciego miejsca na mistrzostwach świata w 1982 roku uważał, że Meksyk zremisuje z Ekwadorem, a Polska pokona Portugalię. Spadek formy notuje w ostatnich dniach również Marek Michałowski. Na początku zabawy prezes Budimeksu był współliderem zabawy, teraz do Pawła Homińskiego traci już pięć punktów.