Reklama

Rosnąca koncentracja rynku

Rumuński rynek ubezpieczeń powstał ponad 200 lat temu. Jednak dopiero zmiany w prawie ubezpieczeniowym z 2000 r. sprawiły, że stał się przejrzysty i uporządkowany. Nowe prawo zapewniło m.in. większą ochronę ubezpieczonym oraz zmieniło zasady nadzoru nad rynkiem.

Publikacja: 11.06.2002 10:01

Najstarsze instytucje ubezpieczeniowe na rumuńskim rynku to towarzystwa ubezpieczeń wzajemnych. Powstanie pierwszego z nich datowane jest na 1744 r., przy czym powstało ono przez fuzję kilku mniejszych, lokalnych firm ubezpieczeniowych, zajmujących się głównie sprzedażą polis chroniących od skutków ognia. Dopiero prawie po 130 latach pojawiło się pierwsze towarzystwo ubezpieczeniowe w formie spółki akcyjnej. Stąd rok 1871 oraz spółka Dacia, pierwsze towarzystwo założone zgodnie z prawem królewskim, stały się symbolami rumuńskiego rynku ubezpieczeniowego. Ten nagły zwrot w rumuńskich ubezpieczeniach spowodował, że z działalności asekuracyjnej w tym kraju zrezygnowało wielu zagranicznych inwestorów. Mimo to rynek nadal się dynamicznie rozwijał. W latach 30. XX wieku w Rumunii działało już ok. 20 spółek ubezpieczeniowych, spośród których tylko cztery miały kapitał zagraniczny (m.in. Norwich i Phonix).

Państwowy monopol

Kolejny nagły zwrot w rumuńskich ubezpieczeniach to nacjonalizacja z 1948 r., kiedy to państwo przejęło wszystkie towarzystwa ubezpieczeniowe (prywatne i publiczne), a ich aktywa włączyło do nowych struktur centralnej gospodarki. Cztery lata później w miejsce znacjonalizowanych firm ubezpieczeniowych, powstała jedna Administracja Ubezpieczeń Państwowych (ADAS). Była to instytucja specjalizująca się w ubezpieczeniach, reasekuracji i likwidacji szkód. Ponieważ podlegała resortowi finansów, musiała się zwracać o aprobatę warunków każdej umowy, wysokości taryf i sum ubezpieczeniowych w umowach dodatkowych.

Do lat 60. najwięcej składek zbieranych przez ADAS pochodziło z ubezpieczeń obowiązkowych. W latach 70. i 80. wzrosła waga ubezpieczeń dobrowolnych. Przychód z nich był przeznaczany na pokrywanie strat spowodowanych klęskami żywiołowymi, wypadkami czy utworzenie funduszu ubezpieczeniowego i funduszu rezerwowego. W latach 1955-1989 wielkość składek zebranych przez ADAS wzrosła ponad 14-krotnie. W tym czasie przychód krajowy wzrósł tylko 10,2 razy.

Zmiany legislacyjne, do jakich doszło po 1990 r., sprzyjały zniesieniu państwowego monopolu ubezpieczeniowego i powstaniu wielu, konkurujących ze sobą, towarzystw. ADAS została zlikwidowana, a jej aktywa podzielone między trzy nowe spółki ubezpieczeniowe: Asigurarea Romanesca (w skrócie Asirom, przejęła ubezpieczenia życiowe oraz obowiązkowe i dobrowolne ubezpieczenia pojazdów), Astra (przejęła ubezpieczenia firm z mieszanym kapitałem zagranicznym oraz operacje ubezpieczeniowe między dawnym ADAS a firmami zagranicznymi) oraz Carom (któremu przyznano likwidację szkód z OC).

Reklama
Reklama

Porządkowanie rynku

Prawo ubezpieczeniowe z 1991 r., poza likwidacją państwowego monopolu, umożliwiło także działalność pośrednikom ubezpieczeniowym. Zamiar utworzenia towarzystwa ubezpieczeniowego trzeba było zgłaszać do Władz Nadzorczych Ubezpieczeń i Reasekuracji przy Ministerstwie Gospodarki i Finansów. Ustalona została także minimalna wysokość kapitału założycielskiego towarzystw ubezpieczeniowych. Ta wielkość nie była jednak zmieniana przez ostatnie dziewięć lat, co spowodowało gwałtowny rozwój firm ubezpieczeniowych. Na początku 2000 r. było ich już 79. Zapał do tworzenia nowych towarzystw ostudziło przyjęcie w tym samym roku nowej ustawy regulującej rynek ubezpieczeniowy. Pierwszym efektem tych regulacji było zmniejszenie w ciągu dwóch lat liczby towarzystw do 49. Nie wszystkie bowiem były w stanie sprostać wymogom nowego prawa.

Szybko też została uregulowana działalność pośredników ubezpieczeniowych. Pod koniec 2000 r. w Rumunii działało 817 autoryzowanych pośredników. Z powodu luk w prawie z 1991 r. nie można było odróżnić brokerów ubezpieczeniowych od agentów. Nie można było też kontrolować ich działalności. Nowe przepisy wprowadziły zasadę, że broker może wykonywać tylko i wyłącznie działalność brokerską i żadnej innej poza nią. Efekt? Na początku 2002 r. na rumuńskim rynku ubezpieczeniowym działało już tylko 105 brokerów, a wśród nich Marsch, Aon Spada dynamika

zbieranych składek

Z danych rumuńskiej Komisji Nadzoru Ubezpieczeń wynika, że wartość składek zebranych przez towarzystwa (łącznie życiowe i majątkowe) wyniosła w 2000 r. ponad 6,7 bln lei rumuńskich, o 57,7% więcej niż rok wcześniej. Biorąc pod uwagę, że inflacja w 2000 r. wyniosła 40,7%, realny wzrost przychodu ze składki brutto wyniósł ok. 12,06% w porównaniu z 1999 r. Jednak mimo tego pozytywnego zjawiska, tempo wzrostu przypisu składek było niższe niż w poprzednich latach. W 1999 r. wyniosło prawie 77%, a w 1998 r. - 85,2%.

Zdecydowana większość składek zbieranych przez rumuńskich ubezpieczycieli pochodzi z polis majątkowych. W 2000 r. towarzystwa majątkowe pozyskały z tytułu ubezpieczenia mienia prawie 5,7 bln lei rumuńskich. W porównaniu z poprzednim rokiem stanowi to wzrost o 50,5%. Przy tym największy przychód ze składek dają ubezpieczenia komunikacyjne (zarówno dotyczące samych pojazdów - 28,7% wszystkich składek, jak i ubezpieczenia OC kierowców - 21,7%). Nie powinno to raczej dziwić, ponieważ przynajmniej OC kierowców jest ubezpieczeniem obowiązkowym.

Reklama
Reklama

Drugą grupą ubezpieczeń majątkowych, z których pochodzi prawie 12,5% wszystkich składek, są polisy od ognia i inne majątkowe. W 2000 r. z tytułu tych ubezpieczeń, towarzystwa zebrały ponad 842 mln lei rumuńskich. Są to zresztą najstarsze oferowane w Rumunii ubezpieczenia. Można wiec przypuszczać, że chęć nabywania tych polis wynika po części z przyzwyczajenia kulturowego. Ale co ciekawe, w 2000 r. po raz pierwszy od dziesięciu lat wartość składek z tych polis była mniejsza niż zebrana z polis na życie. Towarzystwa oferujące te ubezpieczenia zebrały wówczas ponad 1,9 bln lei rumuńskich. Tempo wzrostu tych ubezpieczeń wyniosło w 2000 r. ponad 110,9% (w 1999 r. dynamika wyniosła 153,5%). - Ta sytuacja dowodzi, że czasem potencjalne zapotrzebowanie na ubezpieczenia można zaktywizować nawet w sytuacji zastoju gospodarczego - uważa prof. Dan Anghel Constantinescu z Akademii Ekonomicznej w Bukareszcie. Potwierdza to m. in. wzrost wartości składki przypadającej na jednego mieszkańca. W 2000 r. było to ok. 13,9 USD. Rok wcześniej na każdego obywatela tego kraju przypadało 12,4 USD składek. Zwiększył się także udział składki w produkcie krajowym brutto. W 2000 r. wyniósł on 0,85% PKB, podczas gdy w 1999 r. nie przekroczył poziomu 0,79%.

Odszkodowania wzrastają wolniej niż składki

Wraz ze wzrostem przychodu ze składek, rumuński rynek ubezpieczeń doświadcza także wzrostu ilości zapłaconych roszczeń. Jednak tempo wzrostu wypłaconych odszkodowań jest znacznie niższe niż tempo wzrostu zebranych składek. W 2000 r. wartość wypłaconych świadczeń wzrosła o 31%. W tym czasie tempo przyrostu składek wyniosło 57%.

Najwięcej zapłaconych roszczeń dotyczyło ubezpieczeń kredytów i gwarancji - blisko 71,9% wszystkich wypłaconych. W drugiej kolejności odszkodowania były wypłacane z polis właścicieli samochodów (58,6%) oraz OC kierowców (48,9%). Poważny udział w wypłaconych odszkodowaniach stanowią także świadczenia z polis rolniczych (32%) i ubezpieczeń lotniczych (29,3%). Najmniej świadczeń wypłacili w 2000 r. ubezpieczyciele oferujący polisy na życie - zaledwie 7,8%.

Łącznie wszystkie wypłacone odszkodowania wyniosły prawie 2,5 bln lei. Stanowi to 36,9% wszystkich zebranych składek. Zdaniem prof. Constantinescu, 2000 r. można uznać za dość dobry dla rumuńskich ubezpieczycieli. - Mimo że dane dotyczące działań ubezpieczeniowych w 2001 r. nie są jeszcze dostępne, to ocena szacunkowa wskazuje na znaczną poprawę w przemyśle ubezpieczeniowym w Rumunii - dodaje.

Nieunikniona

Reklama
Reklama

koncentracja rynku

Od pierwszych lat istnienia, czyli od 1991 r., liderem rumuńskiego rynku ubezpieczeń pozostaje Asirom. Mimo coraz bardziej zmniejszającego się udziału w rynku tego ubezpieczyciela, obiecuje on, że także przez następne kilka lat nie odda pierwszego miejsca. Tuż za nim na rynku plasują się: Omniasig, Allianz - Tiriac oraz Nederlanden Romania. Wszystkie te towarzystwa są także liderami w pewnych sektorach ubezpieczeń.

Omniasig jest pierwszy w ubezpieczeniach morskich i transportowych, a także ogólnych OC. Z kolei Nederlanden Romania króluje w ubezpieczeniach na życie, a Allianz - Tiriac jest liderem w dziedzinie ubezpieczeń następstw nieszczęśliwych wypadków oraz od ognia. Udział w rynku tych czterech firm przekracza 55,4%.

Mimo że w ciągu ostatnich kilku lat udział głównych aktorów ubezpieczeniowych wykazuje trend spadkowy, poczynając od 2001 r. poziom koncentracji rynku wydaje się coraz większy. Jest to bezpośredni skutek wspomnianej ustawy z 2000 r., która spowodowała spadek ogólnej liczby ubezpieczycieli, a równocześnie wzrost liczby dużych towarzystw. - Biorąc pod uwagę, że zgodnie z postanowieniami tej ustawy minimalny kapitał towarzystwa ubezpieczeniowego będzie okresowo uaktualniany, rynek oczekuje dalszego spadku liczby ubezpieczycieli - wyjaśnia prof. Constantinescu. - Oznacza to, że koncentracja rynku będzie w bliskiej przyszłości jeszcze większa - dodaje.

Źródło: "Rumuński rynek ubezpieczeń", wykład prof. D. A. Constantinescu z Akademii Ekonomicznej w Bukareszcie, V Forum Ubezpieczeniowo-Reasekuracyjne Krajów Europy Środkowowschodniej zorganizowane przez Polskie Towarzystwo Reasekuracyjne.

Gospodarka
Na świecie zaczyna brakować srebra
Patronat Rzeczpospolitej
W Warszawie odbyło się XVIII Forum Rynku Spożywczego i Handlu
Gospodarka
Wzrost wydatków publicznych Polski jest najwyższy w regionie
Gospodarka
Odpowiedzialny biznes musi się transformować
Gospodarka
Hazard w Finlandii. Dlaczego państwowy monopol się nie sprawdził?
Gospodarka
Wspieramy bezpieczeństwo w cyberprzestrzeni
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama