Według pogłosek, do korekty prognozy finansowej miałoby dojść z powodu osłabienia koniunktury gospodarczej oraz zmian zasad rachunkowości, obowiązujących od początku tego roku, dotyczących m.in. wyceny udziałów w podmiotach zależnych. Obecnie liczy się je według wartości godziwej. Natomiast wcześniej były one zwykle wyceniane według ceny nabycia.

- Na razie w banku nie dzieje się nic takiego, co mogłoby spowodować podjęcie decyzji o korekcie. Poza tym zwykle do obniżki prognozy zysku dochodzi w drugiej połowie roku - uważa Dariusz Górski, analityk z ING Securities. Poza spadkiem kursu akcji Pekao spada również cena walorów węgierskiego banku OTP oraz - w mniejszym stopniu - czeskiego Komercni Banka, co może świadczyć, że inwestorzy wychodzą z niektórych instytucji finansowych w naszym regionie Europy.

Te trzy instytucje są jednymi z największych banków w regionie. Dotychczas były ulubionymi celami inwestycji zachodnich funduszy. Zdaniem D. Górskiego, wysoka wycena tych spółek skłania inwestorów do zakupu tańszych walorów. Przykładem mogą być ostatnie wzrosty kursów BIG-BG oraz BPH PBK.

Grzegorz Zawada, analityk z Erste Securities, zgadza się z tym, że spadek kursu Pekao jest głównie wywołany wyjściem inwestorów z największych banków w naszym regionie Europy. Jego zdaniem, plotka o korekcie zysku Pekao pojawiła się tylko po to, aby ktoś mógł taniej odkupić walory spółki po ich wcześniejszej sprzedaży. - Już wcześniej na rynku pojawiały się pogłoski o tym, że ma nastąpić zmiana na stanowisku prezesa spółki albo że bank zamierza przeprowadzić nową emisję akcji. Za każdym razem wywoływały one niewielką korektę kursu - wyjaśnia G. Zawada. Według niego, mogą to wykorzystywać inwestorzy grający na futures, ponieważ Pekao ma duży udział w indeksie. - Poza tym zmiany zasad księgowych to dobry temat do spekulacji. Nikt bowiem, poza osobami zajmującymi się tym w banku, nie może w 100% przewidzieć, jaki będzie ich wpływ na zysk spółki - dodaje.

- Choć otoczenie gospodarcze niekorzystnie wpływa na kondycję sektora bankowego, to czynnik ten został uwzględniony w naszym planie finansowym. Dlatego nie mamy podstaw do korekty prognoz. Zmiany zasad rachunkowości dotyczące wyceny udziałów w spółkach zależnych przeprowadziliśmy w I kwartale br. i nie miały one znaczącego wpływu na nasze rezultaty. Nadal uważamy, że zrealizujemy zakładany na ten rok wynik finansowy - powiedział PARKIETOWI Dariusz Choryło, szef biura Relacji Inwestorskich w Pekao. W tym roku bank zamierza wypracować 1 400 mln zł zysku netto (1 261 mln w ub.r.).