Deutsche Börse w ubiegły czwartek przeprowadziła nową emisję akcji, z której pozyskała 398 mln euro. Ponadto w piątek niemiecka giełda uruchomiła linię kredytową, pozyskując 400 mln euro. Zarząd spółki nie ukrywa, że te środki mają być przeznaczone na ekspansję, choć część musi też zostać wykorzystana na sfinansowanie uzgodnionego już zakupu 50% walorów izby rozliczeniowej Clearstream International. "Wprawdzie podczas spotkania z analitykami zarząd Deutsche Börse wstrzymywał się od takich deklaracji, jednak - naszym zdaniem - w ciągu najbliższych sześciu miesięcy powinna zostać zapowiedziana jakaś spektakularna transakcja z udziałem niemieckiej spółki" - napisał w raporcie Manus Costello, analityk z Merrill Lynch. "Ubiegłotygodniowa emisja akcji przez Deutsche Börse nie była spodziewana przez rynek. Wygląda na to, że zarząd szybko chciał uczynić porządek w bilansie i wycenie spółki, by móc spokojnie dokonać przejęcia" - dodał. Według niego, wśród potencjalnych obiektów zainteresowania Niemców znajdują się przede wszystkim - operator giełdy sztokholmskiej OM Gruppen, giełda mediolańska, madrycka lub giełda w Zurychu, która jest właścicielem platformy handlu akcjami Virt-x. Przypomnijmy, że w końcu ubiegłego tygodnia o ewentualnych próbach przejęcia London Stock Exchange, jeśli będzie ona próbować aliansu z NASDAQ, mówił szef Deutsche Börse - Werner Seifert.
Według Merrill Lynch, może się też okazać, że Niemcy znajdą kandydata do przejęcia na amerykańskim rynku derywatów. Deutsche Börse wraz z giełdą w Zurychu jest właścicielem największego światowego rynku instrumentów pochodnych - Eurex. Wchodząc do USA ugruntowałby on swoją pozycję, tym bardziej że w Europie odczuwa coraz silniejszą konkurencję ze strony Euronextu, który w ub.r. wygrał batalię o przejęcie londyńskiej giełdy derywatów - Liffe. Zdaniem M. Costello, najbardziej możliwy jest alians Niemców z Chicago Mercantile Exchange Holdings, spółką będącą właścicielem największego w USA rynku kontraktów futures. W poniedziałek okazało się, że jest pierwszą giełdą za Atlantykiem, która chce zadebiutować na parkiecie, co znacznie ułatwia ewentualną fuzję.